Dolar nadal w odwrocie

Mariusz Potaczała
opublikowano: 2002-07-22 00:00

Miniony tydzień okazał się fatalny dla amerykańskiego dolara i najlepszy od ponad dwóch lat dla euro. Praktycznie bez żadnych oporów kurs EUR/USD przełamał psychologiczną barierę parytetu EUR/USD 1,0 i niemal bez żadnej korekty kontynuował wzrosty. Na ostatniej sesji tygodnia, przy niskiej aktywności inwestorów doszło do totalnej wyprzedaży dolara.

Największą zasługę w deprecjacji dolara miała sytuacja na Wall Street. Indeksy w USA spadły do poziomów sprzed pięciu lat. Powodem była publikacja kilku negatywnych wyników kwartalnych, doniesienia o możliwym ogłoszeniu bankructwa przez WorldCom i podejrzenia o zawyżanie przychodów przez AOL.

Do wyprzedaży dolarów skłoniły również nie najlepsze dane makroekonomiczne. Indeks koniunktury liczony przez Bank Rezerwy Federalnej znalazł się na najniższym poziomie od grudnia 2001 r. Część analityków traktuje ten raport jako „przedsmak” indeksu ISM — kluczowego dla gospodarki USA wskaźnika odzwierciedlającego koniunkturę w całych Stanach Zjednoczonych. Optymizmem nie nastrajały również dane o deficycie handlowym USA.

Z technicznego punktu widzenia, euro nadal będzie zyskiwało na wartości. Optymistyczny scenariusz zakłada, że w ciągu kilku tygodni kurs EUR/USD zbliży się do bariery 1,0500. Krótkoterminowo — w najbliższym tygodniu oczekujemy zwyżki EUR/USD co najmniej do poziomu 1,0300. Kupno wspólnej waluty zalecamy już od poziomu EUR/USD 1,0080.

Początek ostatniego tygodnia nie zapowiadał tak znaczącej aprecjacji złotego. W poniedziałek za jednego dolara trzeba było zapłacić 4,18 zł. Przedstawiony plan działania nowego ministra finansów oraz spadek obaw inwestorów o poluzowanie polityki monetarnej przyniosły duże wsparcie dla krajowej waluty. Kurs EUR/PLN po przetestowaniu poziomu nie widzianego od 2000 r. — 4,23, spadł w okolice 4,0750 pod koniec tygodnia. Tydzień obfitował nie tylko w publikacje danych makroekonomicznych, ale również w inne wydarzenia związane z objęciem władzy w Ministerstwie Finansów przez Grzegorza Kołodkę oraz posiedzenie RPP. Na początku tygodnia GUS opublikował dane o inflacji, która zgodnie z oczekiwaniami spadła. Z kolei produkcja przemysłowa w minionym miesiącu w ujęciu rocznym wzrosła według danych GUS o 2,2 proc. a m/m o 3,3 proc. Dane te były lepsze od oczekiwanych, jednak wzrost wskaźników nie jest tak wysoki, by można było sądzić, iż nastąpiło ożywienie.

Oczekujemy testowania poziomu wsparcia USD/PLN 4,0050, przy którym rekomendujemy zakup walut. Sprzedaż dolarów zalecamy od poziomu 4,095, gdzie znajduje się silny opór. Spadki kursu EUR/PLN do poziomu 4,05 rekomendujemy wykorzystać do zakupu euro.