NOWY JORK (Reuters) - Dolar powiększył swoje straty wobec jena podczas czwartkowych notowań w USA spadając poniżej poziomu 127 jenów i zanotował największy jednodniowy spadek od października 1998 roku.
Jednak potem waluta zdołał odbić się ponownie w okolice 127,30 jena i była nadal najsłabsza od połowy grudnia.
Spadku dolara nie powstrzymała nawet wypowiedź szefa amerykańskiego banku centralnego, który podczas wystąpienia w senacie stwierdził, że gospodarka USA już przeżywa ożywienie.
Zdaniem dealerów w oczekiwaniu na rychłą poprawę kondycji światowej gospodarki inwestorzy przerzucają swoje środki na rynki azjatyckie, które mogą najbardziej skorzystać na ożywieniu w USA.
Najbardziej na wyprzedaży amerykańskiej waluty ucierpieli inwestorzy, którzy pożyczyli jen korzystając z niskich stóp procentowych w Japonii i kupili papiery dłużne o wyższej rentowności denominowane w dolarach.
"Wygląda na to, że inwestorzy, którzy przyjęli długie pozycje w dolarach i trzymali je za długo teraz kapitulują" - powiedział Ralph DelZenero, wiceprezes departamentu walutowego Bank One w Chicago.
O godzinie 17.40 dolar kosztował 127,35 jena, a euro, które na krótko przekroczyło barierę 88 centów, spadło ponownie do 87,88 centa.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))