Dolar nowozelandzki w świetle reflektorów

Adam Puchalski, dział analiz XTB
opublikowano: 21-07-2015, 12:31

Wydaje się, że scenariusz Grexitu został na ten moment zażegnany. Do jutrzejszego głosowania w greckim parlamencie odnośnie przyjęcia programu pomocowego nie poznamy żadnych nowych faktów. Sytuacja w Chinach również nie znajduje się w tej chwili na pierwszym planie. Bohaterem ostatnich dni jeśli chodzi o rynek walutowy została za to Nowa Zelandia.

Dolar nowozelandzki w ostatnich dniach okazuje się jedną z najmocniejszych walut G10. Dziś NZDUSD zyskuje około 0.7%. Jest to zaskakujące w kontekście czekającej nas w środę decyzji w sprawie stóp procentowych (konsensus zakłada obniżkę). Co prawda obniżka na pewno po części została już zdyskontowana, a w minionym tygodni dolar nowozelandzki mocno osłabiał się w stosunku do dolara amerykańskiego.

Waluty antypodów rozbiegają się, dolar australijski traci, podczas gdy nowozelandzki zyskuje. Jest to raczej nietypowa sytuacja, która ma nikłe szanse na utrzymanie w dłuższym niż kilkudniowym terminie. Wzrosty na NZD dziwią tym bardziej, że nie są wspierane ani sytuacją na rynku surowcowym, gdzie ceny mleka notują rekordowe spadki, ani na rynku stopy procentowej. Jeśli chodzi o AUD, w nocy poznaliśmy minutes Banku Rezerw Australii, które miały lekko gołębie nastawienie, jednak nie wskazują na dalsze obniżki stóp. Tej nocy poznamy ważne dane dotyczące inflacji w Australii, odczyt zgodny z konsensusem mógłby wspomóc dolara australijskiego. Jeśli chodzi o waluty antypodów, to właśnie dolar australijski ma większy potencjał do korekt wzrostowych, które wspierałaby również wyraźna dywergencja pomiędzy AUDUSD, a cenami rud żelaza.

Uspokojenie sytuacji dotyczącej Grecji przyniosło również marazm na EURUSD, ruchy nie są zbyt dynamiczne, utrzymuje się główny trend spadkowy, jednak znajdujemy się przy ważnym poziomie wsparcia nad 1.0800 i możliwe jest krótkoterminowe odbicie. Przechodząc na krajowe podwórko, widzimy, że uspokojenie sytuacji na rynkach globalnych wspomaga złotego, a dobre perspektywy dla polskiej gospodarki oraz powrót kapitału na rynki wschodzące może w szczególności sprzyjać polskiej walucie.

EURPLN pozostaje blisko poziomu 4.11, jednak wiele wskazuje że może nastąpić atak na poziom 4.10, USDPLN silnie traci, kurs spadł poniżej 3.80, GBPLN podobnie, trwa walka o utrzymanie poziomu 5.91, CHFPLN znajduje się nieznacznie nad 3.94. Jeśli chodzi o rynki wschodzące, warto zauważyć szczególną wyprzedaż liry tureckiej, do czego przyczynił się tragiczny zamach blisko południowej granicy, wzmagający niepokój odnośnie konfliktu kurdyjsko-tureckiego.

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adam Puchalski, dział analiz XTB

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu