Słabe dane z amerykańskiego rynku nieruchomości oraz najgorszy od 2001r. odczyt indeksu Fed Filadelfia, obrazującego kondycję biznesu w tym okręgu, osłabiły dolara. EUR/USD systematycznie odrabiał straty, wyznaczając dzienne maksimum na 1,4715. Wyraźnie gołębia wypowiedź szefa Fed Bena Bernanke, mówiąca o spadku presji inflacyjnej w latach 2008-09 oraz rosnącym ryzyku spowolnienia gospodarczego w USA wywołały spekulacje o możliwym cięciu stóp o 0,75 proc. na najbliższym posiedzeniu Fed.
W rezultacie fundamentalnie dolar stracił wszystkie punkty wsparcia. Z drugiej strony tak słabe informacje o gospodarce w USA nie doprowadziły do panicznej wyprzedaży dolara. Możliwe, że oznacza to krótkoterminową zmianę sentymentu wobec tej waluty. Już w tej chwili widać to nad Wisłą. Notowania USD/PLN wzrosły w czwartek nawet do poziomu 2,4650.
Marek Wołos