Dolar winduje ceny elektroniki

Za nowy smartfon, tablet czy telewizor klient zapłaci drożej, bo dystrybutorzy nie mają rezerw, żeby wziąć podwyżki na siebie

Przez ostatnie lata klienci kupujący elektronikę mogli czuć się dopieszczeni. Nieustanny postęp technologiczny i coraz tańsza produkcja spowodowały, że telefony, telewizory i komputery taniały, stając się dostępne dla każdego. Wszystko popsuł dolar, który w ciągu niecałego roku umocnił się w stosunku do złotego prawie o 25 proc., a największy skok zanotował w okresie od grudnia ubiegłego roku do marca 2015 r. Kurs amerykańskiej waluty ma kluczowe znaczenie dla końcowych cen elektroniki. Zdecydowana większość telefonów czy telewizorów jest wytwarzana na Dalekim Wschodzie, więc za ich produkcję i dystrybucję płaci się w dolarach. Przekłada się to na ceny elektroniki na sklepowych półkach.

— Jesteśmy w kluczowym momencie, bo w sklepach zaczyna kończyć się towar, który został kupiony przy niższym kursie dolara. Jeśli amerykańska waluta się nie osłabi, za nowe partie sklepy będą musiały zapłacić drożej. Podwyżki przerzucą na klienta — mówi Michał Kanownik, dyrektor Związku Producentów i Importerów Sprzętu Elektrycznego i Elektronicznego.

Nie jest odosobniony. Już na początku roku wzrost cen elektroniki wieszczył Wojciech Buczkowski, prezes poznańskiego Komputronika. Wzrost cen nastąpił już w dystrybucji. Podwyżki w detalu to kwestia czasu.

Droższe najtańsze

— Najbardziej narażone na podwyżki są produkty z grupy zwanej entry level, czyli najtańsze, najprostsze i najbardziej podstawowe urządzenia każdego producenta. Na takich produktach producent nie ma rezerw marży, które mógłby uwolnić — mówi Radosław Olejniczak, dyrektor handlowy w Komputroniku. Jego zdaniem, w przypadku produktów ze średniej i najwyższej półki cenowej wzrost cen będzie umiarkowany. Daniel Kordel z Asbisu, notowanego na warszawskiej giełdzie dystrybutora sprzętu IT, tłumaczy, że hurtownicy handlujący elektroniką aktualizują ceny na bieżąco. To powoduje, że wzrost kursu dolara już jest uwzględniony w cenach nowych urządzeń, będących w ofercie dystrybutorów. Hurtownicy nie mają wyboru, bo ich marże są niskie, często kilkuprocentowe.

— Gdybyśmy nie podnosili cen, wzrost wartości dolara już dawno zjadłby nasze marże — podkreśla Daniel Kordel.

Okazje z wyprzedaży

Sytuację nieco ratuje fakt, że pierwsze półrocze (a zwłaszcza drugi kwartał) to okres czyszczenia magazynów z ubiegłorocznych modeli urządzeń. Sprzedawcy, którzy kupili towar nawet kilka miesięcy wcześniej, przy znacznie niższym kursie dolara, mogą go wyprzedawać po atrakcyjnych cenach. Inaczej będzie z nowymi modelami — różnica między ofertami z wyprzedaży a nowościami może być bardzo duża. Może okazać się, że w najbliższym czasie najlepsze oferty będzie można znaleźć w sklepach stacjonarnych. Sprzedawcy internetowi nie mają do dyspozycji dużych magazynów i stawiają na szybką rotację kupionego towaru. Część z nich wysyła urządzenia do nabywców wprost od producenta.

Dlatego, jak dystrybutorzy, muszą być z cenami na bieżąco — a to wpływa na popyt. Michał Pawlik, członek zarządu sklepu internetowego Morele.net, przyznaje, że w styczniu i lutym spadek popytu na elektronikę był zauważalny. W ostatnich tygodniach coś drgnęło, co może być związane z małą korektą na rynku walutowym. Od połowy marca dolar stracił do złotego 20 groszy. Na konkurencję między sklepami internetowymi jego kurs nie ma jednak wpływu.

— Naszą ofertę pozycjonujemy w stosunku do cen w kanale internetowym, które poruszają się zgodnie z trendami. Rywalizacja na tym rynku jest zbyt silna, żeby ktoś mógł się wyłamać — podkreśla Michał Pawlik.

DOLAROWE OBCIĄŻENIE: Branża szacuje podwyżkę cen elektroniki na maksymalnie 10 proc. To mniej, niż wynosi wzrost kursu dolara, bo część obciążeń biorą na siebie producenci, nie chcąc dopuścić do gwałtownego załamania sprzedaży. [FOT. BLOOMBERG]

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mariusz Gawrychowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Handel / Dolar winduje ceny elektroniki