Dom Development buduje rezydencje

Agnieszka Zielińska
opublikowano: 2005-04-26 00:00

Eleganckie wille i rezydencje ukryte w zieleni... W centrum Mokotowa powstanie oaza luksusu.

To rzadki projekt, takiego jeszcze na stołecznym rynku nie było. W centrum Warszawy, w starej części Mokotowa, na Wyględowie, Dom Development zbuduje ekskluzywne osiedle willowe. Lokalizacja nie jest przypadkowa. Mokotów to miejsce, które — jak wynika z badań — od wielu lat cieszy się największym prestiżem.

Unikalna jakość

Rezydencje Marina są wspólnym przedsięwzięciem Dom Development i PKO Inwestycje, które realizuje specjalnie do tego celu powołana spółka Fort Mokotów. Osiedle będzie zamknięte i monitorowane. Powstanie tu 10 rezydencji i 54 wille w zabudowie bliźniaczej. Z jednej strony sąsiadować będą z willową ulicą Miłobędzką. Z drugiej — z pasem zieleni okalająm zabytkowe wały Fortu Mokotów.

Inwestycja powstanie w pobliżu Mariny Mokotów, przedsięwzięcia, które również realizowane jest przez Dom Development. Ten olbrzymi kompleks mieszkaniowy powstaje u zbiegu ulic Racławickiej oraz Żwirki i Wigury. Na jego terenie będzie znajdować się park i malownicze jeziorko.

— Tworzymy zupełnie nową jakość na warszawskim rynku nieruchomości. Każda rezydencja będzie mieć swój indywidualny charakter. Nasza inwestycja to alternatywa dla prestiżowych podwarszawskich lokalizacji, takich jak Konstancin — mówi Jarosław Szanajca, prezes Dom Development.

— To unikalna inwestycja. Rzadko się zdarza, aby w centrum miasta, gdzie ceny ziemi są najdroższe, można było budować wille, w bliskim sąsiedztwie zieleni — dodaje Magdalena Zakrzewska, dyrektor działu mieszkaniowego Knight Frank Nieruchomości.

Piaskowiec i granit

Rezydencje i wille zaprojektowali znani architekci Stefan Kuryłowicz i Piotr Szaroszyk. Prosta, modernistyczna forma domów nawiązuje do architektury starego Mokotowa i Żoliborza. Elewacje obłożone będą piaskowcem i granitem.

— To ukłon w stronę najlepszych przedwojennych tradycji — twierdzi architekt Stefan Kuryłowicz.

Domy są wielokondygnacyjne, niektóre podpiwniczone. Prawie każda kondygnacja ma wyjście na osobny taras. Rezydencje mają garaż na dwa samochody, a także możliwość zainstalowania windy.

Wszystkie domy podzielone są na strefy. Parter to otwarta przestrzeń, w której znajduje się obszerny salon, jadalnia, kuchnia i gabinet. Pomieszczenia na piętrze składają się z obszernych sypialni, z których przynajmniej jedna ma własną łazienkę i garderobę.

Rezydencje mają własne salony kąpielowe o powierzchni ponad 10 mkw. Część willi na ostatnim piętrze ma dodatkowo studio z własną łazienką.

Zaletą wnętrz jest możliwość dowolnej aranżacji. Za ten luksus trzeba będzie słono zapłacić...

Luksus ma cenę

Za najmniejszy dom — o powierzchni 200 mkw., położony na 300-metrowej działce — trzeba będzie zapłacić blisko 2 mln zł. Za rezydencję — prawie 4 mln zł. Powierzchnia największej działki — to 1300 mkw.

Jednak zdaniem Magdaleny Zakrzewskiej, te ceny nie odstraszą nabywców.

— Żałuję, że nie mamy tej inwestycji w naszej ofercie. Ostatnio sprzedaliśmy mieszkanie 168-metrowe za ponad 2 mln zł. A w tym wypadku mówimy o domu z działką na Mokotowie, z możliwością ingerencji w aranżację wnętrza jeszcze na etapie budowy. Wiele osób na pewno zdecyduje się na kupno domu w takim miejscu — przekonuje Magdalena Zakrzewska.

Budowa Rezydencji Marina rozpocznie się już w połowie maja. Kilkanaście domów bliźniaczych zostanie zrealizowanych do końca maja 2006 r. Całość zostanie ukończona w 2007 r.