Dom Development wchodzi do Poznania. To jego piąty rynek

Anna GołasaAnna Gołasa
opublikowano: 2026-05-20 14:37

Największy deweloper mieszkaniowy w Polsce debiutuje w stolicy Wielkopolski. To kolejny etap ekspansji geograficznej spółki, która po rekordowym 2025 r. chce zwiększyć skalę działalności i sprzedaż.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

- dlaczego Dom Development zdecydował się na debiut w Poznaniu

- co wyróżnia ten rynek na tle innych dużych miast i dlaczego jest on tak atrakcyjny dla inwestorów

- jak nabywcy w Poznaniu finansują zakupy nieruchomości

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Dom Development działa obecnie w Warszawie, Trójmieście, Wrocławiu i Krakowie. Teraz chce spróbować sił również w stolicy Wielkopolski.

— Poznań to piąty co do wielkości rynek mieszkaniowy w Polsce. Zrównoważony, dojrzały i oparty na silnych fundamentach popytowych. To także miasto z najniższym bezrobociem wśród największych aglomeracji, wysokim PKB per capita oraz rozwiniętym zapleczem biznesowym — mówi Mikołaj Konopka, prezes dewelopera.

Wejście do Poznania to element strategii ekspansji geograficznej spółki. W 2025 r. Dom Development sprzedał rekordowe 4448 mieszkań netto. W kolejnych latach chce zwiększyć sprzedaż do ponad 5 tys. rocznie.

— Na dotychczasowych rynkach wypracowaliśmy skuteczny model działania. Teraz chcemy go powtórzyć w nowych lokalizacjach. Poznań daje ku temu bardzo dobre warunki — tłumaczy Mikołaj Konopka.

Szczegóły dotyczące pierwszych inwestycji mają zostać przedstawione w najbliższych miesiącach.

Wejście dewelopera następuje w momencie ożywienia na poznańskim rynku mieszkaniowym. Z danych portalu RynekPierwotny.pl wynika, że w marcu 2026 r. deweloperzy sprzedali tu 458 mieszkań, o 14 proc. więcej niż średnia za cały 2025 r.

Ożywienie widać także na rynku wtórnym. Według raportu Otodom Analytics w I kw. 2026 r. popyt na mieszkania z drugiej ręki wzrósł w Poznaniu o 16 proc. r/r. Tylko w marcu liczba zapytań zwiększyła się o 15 proc. m

Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań i analiz Otodomu, zwraca uwagę, że rynek w Poznaniu różni się od Warszawy czy Trójmiasta strukturą finansowania zakupów. W stolicy Wielkopolski prym wiedzie kapitał własny. Aż 54 proc. wszystkich transakcji jest realizowanych w większości za gotówkę, a 32 proc. z kredytu.

Jednocześnie w Poznaniu to klienci kredytowi dysponują wyższymi budżetami niż kupujący za gotówkę.

— Średni budżet osób korzystających z finansowania hipotecznego jest o około 100 tys. zł wyższy niż w przypadku nabywców płacących gotówką — mówi Paweł Jarząbek.

Dane mogą sugerować, że klienci z kapitałem własnym częściej wybierają mniejsze i relatywnie tańsze lokale — część z nich może traktować taki zakup inwestycyjnie.

— Nabywcy korzystający z finansowania hipotecznego decydują się na mieszkania z wyższych segmentów cenowych i o większych metrażach, co może wskazywać na bardziej rodzinny charakter decyzji. Warto zwrócić też uwagę na to, że różnica pokoleniowa w dostępie do gotówki jest w Poznaniu jedną z najmniejszych w kraju — wynosi tylko 18 pkt proc. Większość gotówką płaci tu 54 proc. kupujących po 35. roku życia i 36 proc. młodszych nabywców — podkreśla Paweł Jarząbek.