Dom Development działa obecnie w Warszawie, Trójmieście, Wrocławiu i Krakowie. Teraz chce spróbować sił również w stolicy Wielkopolski.
— Poznań to piąty co do wielkości rynek mieszkaniowy w Polsce. Zrównoważony, dojrzały i oparty na silnych fundamentach popytowych. To także miasto z najniższym bezrobociem wśród największych aglomeracji, wysokim PKB per capita oraz rozwiniętym zapleczem biznesowym — mówi Mikołaj Konopka, prezes dewelopera.
Wejście do Poznania to element strategii ekspansji geograficznej spółki. W 2025 r. Dom Development sprzedał rekordowe 4448 mieszkań netto. W kolejnych latach chce zwiększyć sprzedaż do ponad 5 tys. rocznie.
— Na dotychczasowych rynkach wypracowaliśmy skuteczny model działania. Teraz chcemy go powtórzyć w nowych lokalizacjach. Poznań daje ku temu bardzo dobre warunki — tłumaczy Mikołaj Konopka.
Szczegóły dotyczące pierwszych inwestycji mają zostać przedstawione w najbliższych miesiącach.
Wejście dewelopera następuje w momencie ożywienia na poznańskim rynku mieszkaniowym. Z danych portalu RynekPierwotny.pl wynika, że w marcu 2026 r. deweloperzy sprzedali tu 458 mieszkań, o 14 proc. więcej niż średnia za cały 2025 r.
Ożywienie widać także na rynku wtórnym. Według raportu Otodom Analytics w I kw. 2026 r. popyt na mieszkania z drugiej ręki wzrósł w Poznaniu o 16 proc. r/r. Tylko w marcu liczba zapytań zwiększyła się o 15 proc. m
Paweł Jarząbek, menedżer ds. badań i analiz Otodomu, zwraca uwagę, że rynek w Poznaniu różni się od Warszawy czy Trójmiasta strukturą finansowania zakupów. W stolicy Wielkopolski prym wiedzie kapitał własny. Aż 54 proc. wszystkich transakcji jest realizowanych w większości za gotówkę, a 32 proc. z kredytu.
Jednocześnie w Poznaniu to klienci kredytowi dysponują wyższymi budżetami niż kupujący za gotówkę.
— Średni budżet osób korzystających z finansowania hipotecznego jest o około 100 tys. zł wyższy niż w przypadku nabywców płacących gotówką — mówi Paweł Jarząbek.
Dane mogą sugerować, że klienci z kapitałem własnym częściej wybierają mniejsze i relatywnie tańsze lokale — część z nich może traktować taki zakup inwestycyjnie.
— Nabywcy korzystający z finansowania hipotecznego decydują się na mieszkania z wyższych segmentów cenowych i o większych metrażach, co może wskazywać na bardziej rodzinny charakter decyzji. Warto zwrócić też uwagę na to, że różnica pokoleniowa w dostępie do gotówki jest w Poznaniu jedną z najmniejszych w kraju — wynosi tylko 18 pkt proc. Większość gotówką płaci tu 54 proc. kupujących po 35. roku życia i 36 proc. młodszych nabywców — podkreśla Paweł Jarząbek.
