We wtorek na amerykańskich rynkach akcji dominował popyt, co potwierdza historyczny schemat. Analitycy Piper Sandler wskazali, że od 1950 roku w 68 proc. przypadków w tygodniu, w którym jest Święto Dziękczynienia, poniedziałkowa sesja kończyła się spadkiem indeksów, a w kolejnych inicjatywę przejmował popyt. We wtorek jako źródło optymizmu wskazywano wypowiedzi przedstawicieli Fed potwierdzające oczekiwane przez rynek spowolnienie tempa wzrostu podwyżek stóp procentowych. Spadały rentowności obligacji USA i słabł dolar. Dodatkowo nastroje poprawić miały publikowane przed sesją wyniki kwartalne dużych detalistów. Spółki naftowe i ropa odrabiały we wtorek straty z poniedziałku, kiedy surowiec taniał z powodu zdementowanych ostatecznie pogłosek o możliwości zwiększenia wydobycia przez OPEC+.

Na zamknięciu rosły kursy aż 90 proc. spółek z S&P500. Przez całą sesję najmocniej drożały akcje Best Buy. Właściciel sieci sklepów z elektroniką nie dość, że zakończył kwartał lepszym wynikiem niż oczekiwano, to przedstawił optymistyczną prognozę na sezon świąteczny.
Popyt przeważał we wszystkich 11 głównych segmentach S&P500. Najmocniej drożały spółki IT (1,9 proc.), materiałowe (2,2 proc.) i energii (3,2 proc.). Najsłabsze na tle rynku były segmenty przemysłowy (0,75 proc.), dóbr codziennego użytku (0,7 proc.) i nieruchomości (0,5 proc.).
Wzrosła wartość 27 z 30 blue chipów ze Średniej Przemysłowej Dow Jones. Najmocniej rosły kursy Intela, Salesforce i Walgreens Boots Alliance (po 3,0 proc.). Jako jedyne spadek wartości notowały Boeing (-0,25 proc.), Amgen (-0,4 proc.) oraz Walt Disney (-1,4 proc.), którego akcje drożały w poniedziałek najmocniej, o ponad 6 proc., po wiadomości o powrocie na stanowisko prezesa Boba Igera.
Zdrożały akcje 55 proc. spółek wchodzących w skład Nasdaq Composite, ale spośród 20 o największej wartości rynkowej tylko jedna kończyła sesję zniżką kursu. Zdrożały akcje wszystkich spółek z grupy FAANG. Najmocniej rosły kursy Apple i Alphabet (po 1,5 proc.), a najmniej Netflixa (0,6 proc.).
