Donald Trump pozwany o 40 mln USD

Marek DruśMarek Druś
opublikowano: 2013-08-26 09:57

Prokurator Eric Schneiderman twierdzi, że słynny magnat rynku nieruchomości Donald Trump pomagał w prowadzeniu nierzetelnej „uczelni”.

Sprawa opiera się na oskarżeniach dużej części z 5 tys. uczestników „Trump University”, którzy zapłacili po 35 tys. od osoby. Twierdzą, że obietnica uczynienia z nich bogaczy okazała się oszustwem i wpędziła jedynie w koszty, bo zaoferowane wykłady były bezużyteczne a obietnica stażu nie została spełniona. Co więcej, nie udało im się spotkać nawet samego Donalda Trumpa. Musieli zadowolić się jedynie jego zdjęciem wielkości naturalnej.

Donald Trump
Donald Trump
Bloomberg

Stanowy Departament Edukacji już wiele lat temu zwracał się do Trumpa, aby zmienił nazwę swojej firmy, bo nie ma odpowiedniej licencji na prowadzenie uczelni i nie spełnia prawnych kryteriów definiujących uniwersytet. 

Prawnik Donalda Trumpa zaprzeczył zarzutom stawianym przez prokuratora Nowego Jorku. Oskarżył go w mediach, że starał się od miliardera o pieniądze na kampanię, a ponieważ ich nie otrzymał, zemścił się kierując pozew.