Dopasować kredyt do przedsięwzięcia

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 30-03-2006, 00:00

Inwestować w ochronę środowiska na pewno się opłaca. Specjalne kredyty bankowe sprawiają, że nie jest to już takie drogie.

Polskie firmy mają dostęp do unijnego i rządowego wsparcia na inwestycje proekologiczne w postaci dotacji, poręczeń, gwarancji. Jedną z głównych zasad wsparcia unijnego jest jednak to, że inwestor musi dysponować również własnym wkładem. Właśnie dlatego wiele banków oferuje kredyty na współfinansowanie inwestycji.

Firma decydująca się na inwestycję proekologiczną ma do wyboru kilka typów pożyczek. Przede wszystkim, może ubiegać się o kredyt inwestycyjny, dofinansowywany ze środków UE. Ma również możliwość wykorzystania środków ze specjalnych linii kredytowych, które powstają z grantów od różnych instytucji i zapewniają korzystne warunki. Na rynku dostępne są również preferencyjne kredyty na cele proekologiczne, adresowane do konkretnych odbiorców na ściśle określone cele.

Razem z dotacją UE

W przypadku niektórych inwestycji można wziąć kredyt udzielany jako wsparcie w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego — Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw (SPO WKP), a konkretnie działania 2.4 — „Wsparcie dla przedsięwzięć w zakresie dostosowywania przedsiębiorstw do wymogów ochrony środowiska”. Wówczas inwestor może liczyć na dopłaty do kredytu ze strony UE.

W ramach tej opcji można sfinansować dostosowanie przedsiębiorstwa do wymogów środowiska, związane z gospodarką wodno-ściekową, gospodarką odpadami przemysłowymi i niebezpiecznymi, ochroną powietrza. W praktyce takimi środkami można sfinansować budowę lub modernizację specjalistycznych instalacji służących do oczyszczania ścieków, ograniczenia zużycia wody, redukcji emisji spalin czy efektywnej gospodarki odpadami. Inwestorzy mogą przebierać w ofertach banków. Preferencyjne kredyty na ten cel znajdą m.in. w ofercie BRE, BGŻ, Deutsche Banku, ING Banku Śląskiego, Millennium, Mazowieckiego Banku Regionalnego, Pekao, PKO BP i Raiffeisen Banku.

Trudno zdefiniować warunki, na jakich udzielane są takie kredyty.

— Warunki zależą od skali potrzeb, wielkości dotacji unijnej, rodzaju inwestycji, zabezpieczenia i zdolności kredytowej wnioskodawcy — mówi Piotr Kazimierski z Mazowieckiego Banku Regionalnego.

Dla przykładu, klient MR Banku, zaciągając kredyt, musi się liczyć z oprocentowaniem wyliczanym na podstawie stawki WIBOR 1M i marży banku, która wynosi 3,25 proc. (dla okresu kredytowania powyżej 5 lat). Za przyznanie pożyczki przyjdzie mu zapłacić prowizję 1,2-3,5 proc. jej wartości.

Z innych funduszy

Innym źródłem finansowania inwestycji związanych z ochroną środowiska mogą być kredyty ze specjalnych puli fundowanych przez międzynarodowe instytucje. Przykładem może być oferta NORD/LB Bank Polska, który finansuje projekty z linii kredytowej, udostępnionej przez Europejski Bank Inwestycyjny (100,4 mln zł). Mogą z niej korzystać duże i średnie przedsiębiorstwa, przeznaczając środki na projekty ze sfery badań i rozwoju związane z ochroną i poprawą jakości środowiska naturalnego.

— Szczególnie premiowane są projekty dotyczące nowych technik produkcji i racjonalnego użytkowania źródeł energii elektrycznej. Warunki ustalane są indywidualnie, ale pewne jest, że okres kredytowania nie może być dłuższy niż 7 lat, a wysokość kredytu to maksymalnie 50 proc. ogólnych kosztów projektu — informuje Łukasz Piasta, przedstawiciel NORD/LB Bank Polska.

BGŻ ma w ofercie aż 10 linii kredytowych, z których można finansować inwestycje związane z ochroną środowiska. Inwestor prywatny lub instytucjonalny może uzyskać środki m.in. na: budowę lub zakup instalacji do zasilania w wodę, energię, gaz, budowę oczyszczalni ścieków czy nakłady na produkcję biogazu. Warunki zależą od linii, z której inwestor uzyska kredyt. Standardowo oprocentowanie waha się między 1 a 3 proc., prowizja nie przekracza 2 proc., a okres kredytowania to maksymalnie 20 lat. Bank podchodzi elastycznie do kwestii zabezpieczenia, gdyż akceptuje wszystkie formy zgodne z prawem bankowym.

BISE udostępnia przedsiębiorcom kredyty z linii Banku Rozwoju Rady Europy (CEB). W ramach ochrony środowiska ze środków CEB finansować można projekty związane z utylizacją odpadów stałych, uzdatnianiem wody i oczyszczaniem ścieków, ochroną gleby, kontrolą zanieczyszczenia powietrza, produkcją odnawialnej i niewytwarzającej zanieczyszczeń energii. Okres spłaty może wynieść nawet 10 lat, a oprocentowanie to stawka WIBOR 3M. Do tego należy doliczyć marżę od 2 proc.

Również Bank Ochrony Środowiska (BOŚ) ma w ofercie tego typu kredyty. Wypłacane są ze środków Wojewódzkich Funduszy Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

— Za pomocą takich kredytów można finansować różne przedsięwzięcia związane z ochroną wód, atmosfery, ziemi, przyrody, monitoringiem zagrożeń, a nawet edukacją ekologiczną — informuje Barbara Kozal, główny ekolog BOŚ.

Zróżnicowanie regionów pociąga za sobą odmienność warunków kredytowania: okresu spłaty, oprocentowania, wysokości prowizji.

Produkty specjalne

Jeszcze inną możliwość stanowią udzielane przez BOŚ kredyty specjalistyczne. Ten bank jest zdecydowanym liderem, jeśli chodzi o finansowanie inwestycji związanych z ochroną środowiska. W ofercie ma on specjalny kredyt na zakup lub montaż wyrobów służących ochronie środowiska. Firmy, które sprzedają lub produkują tego typu urządzenia, mogą oferować swym klientom uzyskanie preferencyjnego kredytu. Okres spłaty to maksymalnie 5 lat, a oprocentowanie może wynosić już od 1 proc. rocznie.

Inny produkt tego banku to „kredyt w formule trzeciej strony”. Można nim sfinansować przedsięwzięcia proekologiczne, których celem jest uzyskanie oszczędności w zużyciu energii elektrycznej, cieplnej i wody lub zwiększenie efektywności składowania i gospodarowania odpadami. Warunkiem jest to, że w wyniku inwestycji uzyskane zostaną wymierne korzyści, które pokryją spłatę kredytu. Mogą się o niego ubiegać przedsiębiorcy, którzy realizują tego typu przedsięwzięcia u swych klientów. Maksymalnie kredyt może pokryć 80 proc. wartości inwestycji, a spłacać go można przez 10 lat. Prowizja waha się od 0,5 do 4 proc., a oprocentowanie jest zmienne, opiera się na WIBOR 1M.

Na termomodernizację

Osobną grupę stanowią kredyty na przedsięwzięcia termomodernizacyjne, czyli inwestycje, które zapewnią zmniejszenie zapotrzebowania na energię poprzez ograniczenie jej strat lub uzyskanie tańszego źródła. Środki można więc przeznaczyć na ocieplenie budynku, zwiększenie wydajności kotłowni, ale również na inwestycję, która zapewni zmniejszenie kosztów zakupu ciepła. Kredytem można też sfinansować zmianę konwencjonalnego źródła energii na niekonwencjonalne. O kredyt mogą się ubiegać klienci indywidualni, przedsiębiorcy i samorządy.

O jego atrakcyjności stanowi możliwość uzyskania premii termomodernizacyjnej. Inwestor, który zrealizuje inwestycję, czyli uzyska faktyczne oszczędności w zużyciu energii, otrzyma pomoc od państwa. I to niemałą, w wysokości aż 25 proc. kredytu.

Premia termomodernizacyjna przyznawana jest z funduszu utworzonego przez państwo. Obsługą funduszu zajmuje się Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK). O kredyty można się ubiegać w jednym z banków, z którymi BGK podpisał umowę.

— To bank współpracujący ocenia zdolność kredytową potencjalnego inwestora, ustanawia zabezpieczenie, a także decyduje o wysokości oprocentowania — informuje Maciej Tekielski, rzecznik prasowy BGK.

Przy ustanawianiu zabezpieczenie panuje duża dowolność, gdyż może ono przybierać praktycznie wszystkie standardowo akceptowane przez banki formy. Maksymalna kwota kredytu nie jest ustalona, ale nie może on przekroczyć 80 proc. wartości całej inwestycji. Oczywiście o wysokości kredytu bank decyduje również na podstawie zdolności kredytowej inwestora. Maksymalny okres spłaty to 10 lat. Banki mogą wprawdzie dowolnie kształtować oprocentowanie oraz koszty uzyskania kredytu, ale pewne ograniczenie zostało zapisane w ustawie.

— Rata kredytu nie powinna być większa od równowartości średniej wysokości jednomiesięcznej oszczędności, którą w wyniku inwestycji udało się uzyskać. Założenie było takie, że spłata kredytu powinna mieć pokrycie w uzyskanych oszczędnościach — dodaje Maciej Tekielski.

Inwestor z wnioskiem kredytowym musi złożyć opracowanie nazywane „audytem energetycznym”. To swego rodzaju biznesplan inwestycji, w którym wskazane są parametry techniczne i ekonomiczne inwestycji oraz wybór optymalnego rozwiązania. Jeśli audyt jest pozytywnie zweryfikowany, bank uruchamia kredyt. Po zrealizowaniu inwestycji, co potwierdza raport inspektora nadzoru budowlanego, BGK wypłaca premię w wysokości 25 proc. wartości kredytu z potrąceniem 0,6 proc. prowizji. Inwestor musi więc spłacić jedynie 75 proc. wartości inwestycji.

W obliczu rosnących cen energii możliwe do uzyskania oszczędności w jej zużyciu mogą być w przyszłości niezwykle cenne. Nie dziwi więc rosnące zainteresowanie kredytami termomodernizacyjnymi: w ubiegłym roku przyznano ich 1948 na łączną kwotę 115,8 mln zł, co stanowi niemalże dwukrotny wzrost w odniesieniu do 2004 r. Równie okazale prezentuje się statystyka zakończonych inwestycji: wypłacono 1636 premii termomodernizacyjnych na sumę 77,9 mln zł. W ustawie budżetowej na 2006 r. na Fundusz Termomodernizacyjny przewidziano aż 100 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu