Wizerunek jest w biznesie elementem niezwykle ważnym, który ma rzeczywisty wpływ na powodzenie wielu transakcji. Nie bez powodu w firmach zatrudnia się specjalistów, których zadaniem jest ustalanie dress code’u, a pracowników wysyła się na szkolenia, na których uczą się wyglądać profesjonalnie. Wizerunek to jednak nie tylko wygląd. O tym, jak ważny jest również zapach, doskonale wie Marta Siembab — senselierka — jak sama twierdzi, jedyna w Polsce.

Odkrywczy biznes
To, czym zajmuje się Marta Siembab, wymyka się klasyfikacjom przyjętym w branży zapachowej. Nie jest bowiem nosem, czyli osobą tworzącą perfumy. Nie jest szkoleniowcem żadnej marki kosmetycznej ani doradcą zapachowym w perfumerii. Nie jest też blogerką piszącą o perfumach. Kim zatem jest? Niezależnym ekspertem od zjawiska zapachu i zmysłu węchu.
— Pasję do zapachów odkryłam u siebie już w dzieciństwie. Od zawsze wielokierunkowo ją rozwijałam. W pewnym momencie postanowiłam połączyć to z pracą zawodową, czyli zajęciem wykładowcy i trenera — opowiada Marta Siembab.
— Skontaktowałam się z jedną z niszowych perfumerii w Warszawie, ponieważ zauważyłam u nich na stronie kilka rzeczowychbłędów. Poprawiłam je i skomentowałam. Moje odważne działanie można było nazwać bezczelnym, jednak trafiłam na bardzo otwarte osoby — właścicielki tej perfumerii już na drugi dzień zadzwoniły do mnie z prośbą o szkolenie — dodaje senselierka. I tak w 2006 r. założyła firmę Senselier. Od początku wszystko budowała sama: zarówno pod względem finansowym, jak i merytorycznym.
— Nie inspirowałam się żadnym istniejącym biznesem, gdyż w Europie nie ma drugiej takiej firmy czy osoby, która łączyłaby w swojej działalności wszystkie te kompetencje, którymi dysponuję — przekonuje Marta Siembab.
Zapachowa marka
Usługi świadczone przez Martę Siembab są na polskim rynku pionierskie. Odbiorcami są zarówno firmy, jak i osoby prywatne, które chcą nauczyć się dopełniania swojego wizerunku zapachem. Właścicielka Senseliera pracuje z celebrytami, politykami i osobami publicznymi, włączając zapach w ich profesjonalny wizerunek. Jest też niezależnym konsultantem, gdy potrzebne są wiedza i opinia o zapachu. Prowadzi też szkolenia eksperckie dla branży kosmetycznej — szkoli pracowników koncernów kosmetycznych i perfumerii, trenuje sprzedawców perfum, uczy PR-owców i marketingowców komunikowania zapachu. Senselier oferuje też usługę pełnego brandingu sensorycznego. We współpracy z Maciejem Kaweckim z firmy Brandburg Marta Siembab wplata wrażenia sensorycznew tożsamość marki. Działania obejmują tworzenie wizerunku i komunikację graficzną oraz budowanie wielowymiarowej identyfikacji sensorycznej.
Firma Marty Siembab współpracuje z agencjami eventowymi, organizując wydarzenia i spotkania zapachowe dla klientów biznesowych. Oferuje jedyne na polskim rynku warsztaty łączące wino i perfumy — współpracuje w tym zakresie z jedynym polskim wine coachem Michałem Więckowiczem. Wśród współpracowników Marty Siembab są również architekci i projektanci wnętrz, którzy uczą się zastosowania zapachu w projektowaniu przestrzeni, a także terapeuci i opiekunowie osób niepełnosprawnych i dzieci autystycznych, którzy dowiadują się, jak wplatać element zapachu w terapię.
Wielotorowy rozwój
Polska senselierka nie zamierza w najbliższym czasie zwolnić tempa. Wręcz przeciwnie.
— Plany na najbliższą przyszłość wiążę z kilkoma obszarami. Zamierzam rozwijać i promować ideę kształtowania marki z wykorzystaniem zmysłów, głównie zmysłu węchu. Chcę opracować i prowadzić kreatywne warsztaty oraz eventy angażujące wszystkie zmysły. Planuję projektować przedmioty, a także usługi z wykorzystaniem zapachu. Niezmiennie ważne pozostaje edukowanie branży projektowej — architektów, projektantów wnętrz, deweloperów — w zakresie użycia i wpływu zapachu w różnych przestrzeniach — zapowiada Marta Siembab.