W maju 2002 r. w Rydzewie na Mazurach odbyły się warsztaty członków Polskiego Stowarzyszenia Doradców Nieruchomości, poświęcone rozwojowi gminy Miłki w województwie warmińsko-mazurskim.
— Konfrontacja naszych zamierzeń ze stanowiskiem doradców, okazała się przydatna. W ubiegłym roku eksperci z Francji, zaproszeni przez Stowarzyszenie Zielone Płuca Polski, opracowali program rozwoju gminy. Dotyczył on rozwoju turystyki. Podczas majowego spotkania rzeczoznawcy potwierdzili trafność ich koncepcji i uzupełnili ją swoimi propozycjami — mówi Wiesław Sadok, wójt gminy Miłki.
Gmina ma jeden niewątpliwy atut — znajduje się na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich. Rozbudowa infrastruktury turystycznej została więc uznana przez uczestników warsztatów za nadrzędny cel gminy. Zdaniem doradców, oprócz tworzenia baz i przechowalni sprzętu turystycznego, stanic wodnych i wytyczenia szlaków turystycznych gmina powinna także zachęcać mieszkańców do produkcji zdrowej żywności oraz stworzyć warunki do rozwoju rękodzieła regionalnego i organizować cykliczne imprezy sportowe i rekreacyjne.
— Działania te poprawią wizerunek gminy i spowodują wzrost zainteresowania ze strony turystów, a następnie dzięki zwiększonemu ruchowi, przyciągną inwestorów. Jest to proces, który potrwa kilka lat, chociaż pierwsze efekty powinny pojawić się dość szybko. Poszukiwanie jednego znaczniejszego inwestora zewnętrznego, może spowodować wydłużenie okresu stagnacji — uważa Szymon Sędek.
Warsztaty w Miłkach dowiodły jednak, że wskazówki przedstawicieli rynku nieruchomości niekoniecznie muszą spotkać się z akceptacją władz lokalnych. Sporną kwestią okazała się planowana przez samorząd produkcja biopaliw., Zdaniem przedstawicieli rynku nieruchomości, realizacja tej inwestycji pozostawałaby w sprzeczności z rozbudową sektora turystycznego.
— Strategia przedstawiona przez gminę w głównych kierunkach dotyczących rozwoju infrastruktury turystycznej jest słuszna. Wątpliwości budzi natomiast pomysł inwestowania w przemysł, którego szkodliwy wpływ na środowisko jest nieunikniony. Poza tym, gmina nie posiada infrastruktury drogowej, koniecznej do obsługi biorafinerii. Unikalny charakter przyrodniczy gminy powinien być zachowany i jakiekolwiek inwestycje nie powinny go naruszać — przekonuje Szymon Sędek.
Jednak wójt Miłek nie zgadza się z tą opinią.
— Uruchomienie stacji biopaliw na terenie gminy, objętej tak wysoką stopą bezrobocia, jest działaniem raczej wskazanym, przy czym uprawa rzepaku, z którego produkowany jest olej napędowy nie stwarza zagrożeń dla środowiska — tłumaczy Wiesław Sadok.
Zdaniem doradców, rozwój przemysłowy terenów gminy jest pożądany, ale musi to być przemysł drobny, który nie spowoduje degradacji środowiska.
— Charakter tego przemysłu powinien współgrać z podstawową funkcją turystyczną gminy — twierdzi Szymon Sędek.
Niezależnie od dyskusji na temat biorafinerii, jeden z pomysłów, które narodziły się podczas warsztatów będzie zrealizowany. We wrześniu 2002 r. zostanie ukończony plan zagospodarowania linii brzegowych jeziora Niegocin, co umożliwi rozpoczęcie jakichkolwiek inwestycji na tych terenach. Jednym z najpoważniejszych zadań, jakie wyznaczyła sobie gmina, jest budowa nowego szlaku żeglownego z jeziora Niegocin w kierunku jeziora Śniardwy. Przedsięwzięcie będzie realizowane przy udziale Polskiego Związku Żeglarskiego, gminy Orzysz i powiatów piskiego i giżyckiego. Na realizację tej inwestycji gmina zamierza ubiegać się o pomoc z funduszy przedakcesyjnych.