Firmy medyczne nie korzystają z doradztwa personalnego, ale branża farmaceutyczna nie może się bez niego obejść.
Firmy farmaceutyczne ściśle współpracują z agencjami rekrutacyjnymi. A i same agencje zabiegają o dobrych klientów, którym kryzys nie przeszkodził w rozwoju. Współpraca dotyczy przede wszystkim poszukiwań lekarzy do działów medycznych w firmach farmaceutycznych. Jak się okazuje, ich znalezienie wcale nie jest proste.
— Nasila się konkurencja, a dostęp firm farmaceutycznych do środowiska medycznego jest coraz trudniejszy — mówi Agnieszka Pastuła, menedżer specjalizujący się w rekrutacjach w sektorze farmaceutycznym z Antal International.
Pracowników, na którym firmom farmaceutycznym najbardziej zależy, jest mało, a podbieranie sobie nawzajem specjalistów jest przecież nieeleganckie. Dlatego firmy zlecają taką rekrutację head hunterowi, który ma za zadanie dotrzeć do odpowiednich osób i skutecznie przekonać je do zmiany pracy.
O kogo toczy się walka
Najbardziej poszukuje się tzw. medical advisorów, którzy wspierają badania naukowe, analizują informacje o niepożądanych działaniach leków, prowadzą szkolenia medyczne i wspierają działania promocyjne. Odgrywają również ważną rolę przy wprowadzaniu nowych produktów na rynek.
Inną bardzo poszukiwaną grupą są tzw. monitorzy badań klinicznych, którzy nadzorują takie badania z ramienia firmy, czasem także zajmują się rejestracją badań i załatwianiem innych formalności, a także rekrutacją pacjentów do badań. Od monitorów wymaga się zwykle wykształcenia medycznego lub farmaceutycznego.
— Szukamy również lekarzy do działów sprzedaży i marketingu leków specjalistycznych dla lecznictwa zamkniętego z doświadczeniem właśnie w tego rodzaju lecznictwie — informuje Agnieszka Pastuła z Antal International.
Czym kuszą lekarzy
— Pieniądze to nie wszystko. Trzeba zainteresować ciekawym projektem, wdrażaniem nowego produktu, zdobywaniem nowego rynek — wylicza Dorota Wilkanowicz z Human Direct.
Skuteczność agencji rekrutacyjnych w sektorze farmaceutycznym zależy od profesjonalizmu osób, które zajmują się bezpośrednimi poszukiwaniami odpowiednich kandydatów.
— Rekruterzy muszą mieć duże doświadczenie, bardzo dobrze znać rynek i ludzi, którzy na nim działają — wyjaśnia Dorota Wilkanowicz.