Dorn: Drzwi do rozmów z PO są nadal otwarte

Polska Agencja Prasowa SA
opublikowano: 27-10-2005, 14:24

Według szefa klubu parlamentarnego PiS Ludwika Dorna, rząd mniejszościowy PiS jeszcze nie jest jedynym możliwym scenariuszem. Drzwi do rozmów z PO są nadal otwarte - zadeklarował w czwartek Dorn. Jego zdaniem, mowa o przyspieszonych wyborach, które mogłyby się odbyć 15 stycznia 2006 roku, "to są konsekwencje logiki postępowania, jakie dotąd przyjęła PO".

Według szefa klubu parlamentarnego PiS Ludwika Dorna, rząd mniejszościowy PiS jeszcze nie jest jedynym możliwym scenariuszem. Drzwi do rozmów z PO są nadal otwarte - zadeklarował w czwartek Dorn. Jego zdaniem, mowa o przyspieszonych wyborach, które mogłyby się odbyć 15 stycznia 2006 roku, "to są konsekwencje logiki postępowania, jakie dotąd przyjęła PO".

"Nie sądzę, żeby rząd mniejszościowy był jedyną możliwością; drzwi do rozmów koalicyjnych dla PO są ciągle otwarte" - powiedział Dorn.

"Jest wielce charakterystyczne, że pan prezes Tusk nie zdecydował się na zwołanie Rady Krajowej PO, być może z tego powodu, że znaczna część Rady Krajowej nie podzieliła tej linii, tego konfrontacyjnego stanowisko, które PO zajęła" - podkreślił polityk PiS.

W czwartek rano szef PO Donald Tusk powiedział, że Rada Krajowa, która miała w weekend zadecydować o koalicji z PiS, nie zbierze się.

"Ciała polityczne, zarządy partii mogą zawsze zmienić stanowisko" - zaznaczył Dorn. Pytany, czy jeśli powstanie gabinet mniejszościowy, to jak PiS będzie samo realizować program rządu mając mniejszość w Sejmie, odpowiedział, że "będzie to trudne".

Zaznaczył, że PiS przede wszystkim będzie zwracało się o poparcie działań rządu do PO.

Prezydent Aleksander Kwaśniewski powiedział w czwartek dziennikarzom, że 15 stycznia 2006 roku mogą się odbyć przyspieszone wybory parlamentarne, które nazwał jednak "zagrożeniem dla Polski". 

"Chciałbym w tym przypadku wystąpić w obronie pana prezydenta. On nie straszy, to wprost wynika z konstytucji" - powiedział Dorn. Jak wyjaśnił, "jeżeli rząd nie zostanie powołany, to prezydent konstytucyjnie nie ma innego wyjścia niż skrócić kadencję Sejmu i Senatu i rozpisać przyspieszone wybory".

Pytany, dlaczego PiS poparło na stanowisko wicemarszałka Sejmu szefa Samoobrony Andrzeja Leppera, odpowiedział, że "sposób prezentacji kandydatów wskazywał na to, że niektórzy z nich, powiem wprost - pan Andrzej Lepper - przemyśleli swój sposób działania".

Ocenił też, że "sposób wyboru Prezydium Sejmu, w odróżnieniu od konstytuowania się parlamentu poprzedniej kadencji, przebiegał tak jak należało". Obecnie wszystkie kluby mają swojego reprezentanta w Prezydium Sejmu.

Jak wyjaśnił Dorn, "powstało pytanie, czy trzeci klub co do wielkości (Samoobronę) mieć poza prezydium i mieć stale podczas obrad pewne zarzewie konfliktów, czy podjąć jeszcze jedną próbę +wciągnięcia+ go w normalny tok prac parlamentarnych".

Dorn odniósł się też do kandydatury PO na wicemarszałka Senatu - Stefana Niesiołowskiego. W czwartek wieczorem Senat ma wybrać wicemarszałków Izby; PiS zapowiedziało już, że nie poprze kandydatury Niesiołowskiego. Jak wyjaśnił Dorn, kandydat ten "reprezentował i reprezentuje stanowisko skrajnie wrogie Prawu i Sprawiedliwości".

"Łączy się to - nie będę tego ukrywał - z odmową rozmów koalicyjnych przez PO" - dodał Dorn. "Polityka nie jest działalnością charytatywną i nie jest tak, że klub który ma już bodajże bezwzględną większość w Senacie, bądź jest jej bliski, daje coś za nic" - podkreślił.

Dorn pytany, czy PiS poprze projekt ustawy LPR o dekomunizacji, powiedział, że PiS najpierw "musi się z nią zapoznać".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Polska Agencja Prasowa SA

Polecane