Rezultaty wypracowane przez internetowego giganta wskazują, że opłaciły się wysiłki związane z pchnięciem jego rozległego biznesu reklamowego w kierunku rynku mobilnego. Przez długi czas bowiem eksperci obawiali się wpływu takiego ruchu na wyniki spółki, która w duże mierze opierała je na wyszukiwarce. Reklamodawcy płacą bowiem mniej za użytkowników klikających w reklamy mobilne niż w przypadku stacjonarnych urządzeń, gdzie od lat dominował Google.

Spółka udowodniła jednak, że można zarabiać grube miliardy i na rynku mobilnym.
W drugim kwartale 2016 r. przychody Alphabet wzrosły o 21,3 proc. do 21,5 mld USD zaś zysk netto podskoczył do 4,88 mld USD z 3,93 mld rok wcześniej.
Przychody Google z reklam zwiększyły się natomiast o 19,5 proc. do 19,14 mld USD przy czym aż 29 proc. skok odnotowano w przypadku płatnych kliknięć, gdzie reklamodawcy płacą spółce tylko w przypadku, gdy użytkownik kliknie w reklamę.
Pozostałe przychody Google wzrosły o 33 proc. napędzane wzrostem w biznesie związanym z chmurą, w którym to segmencie spółka konkuruje m.in. z Microsoftem i Amazonem.
Po wyłączeniu części czynników o charakterze jednorazowym, zysk Aplhabet wyniósł 8,42 USD na akcję przebijając prognozę analityków, którzy oczekiwali wartości na poziomie 8,04 USD/akcję.