Doskonały PKB z dużą łyżką dziegciu

  • Ignacy Morawski
opublikowano: 02-09-2018, 22:00

Wzrost utrzymuje się powyżej 5 proc., ale słabe inwestycje stawiają pod znakiem zapytania utrzymanie takiego tempa.

W ostatnim roku polska gospodarka zaskakiwała bardzo pozytywnie i ten trend jest kontynuowany. Jeszcze na początku roku analitycy oczekiwali, że w 2018 r. wzrost gospodarczy będzie wynosił niecałe 4 proc., a tymczasem dynamika PKB przekracza 5 proc. W II kw., według najnowszych danych GUS-u, wzrost wyniósł 5,1 proc., a obecne prognozy rynkowe wskazują, że III i IV kw. nie będą wiele gorsze.

Głównymi motorami gospodarki w ostatnich miesiącach były konsumpcja i eksport. Konsumpcja rośnie w tempie niemal 5 proc., napędzana doskonałymi nastrojami gospodarstw domowych, które są pochodną rozgrzanego rynku pracy. Eksport zaś wzrósł niemal o 7 proc., i to była duża niespodzianka, ponieważ w Unii Europejskiej koniunktura wiosną uległa wyraźnemu pogorszeniu.

W jednym istotnym obszarze gospodarka jednak rozczarowała, i to zmusza do poddania w wątpliwość tezy, czy 4-5-procentowy wzrost gospodarczy może utrzymać się do przyszłego roku. Bardzo słabe okazały się inwestycje, które według klasycznego spojrzenia na gospodarkę są głównym czynnikiem decydującym o poziomie rozwoju w długim okresie. W II kw. inwestycje wzrosły zaledwie o 4,5 proc. rok do roku, podczas gdy rynek oczekiwał wzrostu o niemal 10 proc. Analitycy mBanku napisali, że słabość inwestycji zmusza ich do nieznacznej rewizji w dół prognoz na drugie półrocze. Wprawdzie GUS tłumaczył, że nastąpiła zmiana w klasyfikacji wydatków militarnych i to ona obniżyła dynamikę inwestycji, ale większość analityków uważa, że nie ma to dużego wpływu na ocenę trendu w inwestycjach.

„Nie rozwiewa to całkowicie naszych obaw o nakłady mniejszych firm” — napisali analitycy BZ WBK.

Udział inwestycji w PKB (PKB składa się z konsumpcji, inwestycji i eksportu pomniejszonego o import) wynosi w Polsce niewiele ponad 16 proc., czyli znacznie poniżej trendów historycznych i poniżej średniej dla Unii Europejskiej. Można podać kilka wyjaśnień zagadki, dlaczego w tak szybko rozwijającym się kraju relatywnie mała część dochodujest przeznaczana na powiększanie potencjału produkcyjnego. Pierwsze wyjaśnienie to problemy firm z rekrutacją pracowników — jeżeli nie można znaleźć operatora maszyny, to nie inwestuje się w nią. Drugie to słaba kondycja finansowa małych i średnich przedsiębiorstw. Choć duże firmy rozwijają się szybko, to małe mają problem z marżami, rosnącymi kosztami surowców i brakami kadrowymi. Trzecie wyjaśnienie to niepewność regulacyjna. Częste zmiany w przepisach podatkowych, służące uszczelnianiu budżetu, przynoszą ogromną korzyść po stronie dochodów budżetowych, ale mogą zwiększać niepewność firm odnośnie do przepływów finansowych i ograniczać ich apetyt na inwestowanie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ignacy Morawski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Pkb

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Doskonały PKB z dużą łyżką dziegciu