Dostęp zamiast własności

opublikowano: 17-07-2013, 00:00

Technologie: Przysłowie głosi, że nie trzeba kupować browaru, aby napić się piwa. Dotyczy to także IT

Firma logistyczna Raben dostarcza w Polsce około 20 tys. przesyłek dziennie. Ze wszystkich magazynów grupy codziennie wyjeżdża 4 tys. tirów i tyle samo do nich przyjeżdża. Każde takie zdarzenie musi być rejestrowane w systemie informatycznym. Bo pracownicy przedsiębiorstwa — a często także klienci — nie wypełnią dobrze swoich zadań bez pewnych i aktualnych informacji. W rezultacie aplikacje do zarządzania transportem i magazynami są dla operatora kluczowe. Mimo to oddał je pod opiekę partnera zewnętrznego.

Zobacz więcej

FOT. florinf/RGB Stock

— Zrozumieliśmy, że aby korzystać z mocy obliczeniowej, wcale nie musimy inwestować w zakup i utrzymanie własnych serwerów. Zdecydowaliśmy się na outsourcing, mając na uwadze dwa cele: podniesienie bezpieczeństwa w zakresie teleinformatyki i dostosowywanie systemów IT do ciągłego rozwoju przedsiębiorstwa — tłumaczy Sławomir Pawlak, dyrektor ds. informatyki i telekomunikacji w Grupie Raben.

Moc na żądanie

Logistyczny potentat poszukiwał wiarygodnego dostawcy usług IT wśród firm mających duże doświadczenie w tej dziedzinie i zatrudniających kompetentnych inżynierów. Zainteresowanych współpracą pytał też o to, czy dysponują nowoczesnym data center, które zapewni poziom bezpieczeństwa niemożliwy do osiągnięcia we własnej serwerowni. Potencjalny partner musiał również udowodnić, że jest w stanie zagwarantować pełną dostępność systemów informatycznych. Wybór padł na spółkę itelligence. W umowie o współpracy obie strony precyzyjnie określiły zakres i właściwości usługi.

Klient opracował procedury uwzględniające możliwe przypadki awarii, a także rekonfiguracji zasobów. Ponadto wskazał, które rozwiązania IT będą przeniesione do data center itelligence w Tarnowie Podgórnym pod Poznaniem, a które pozostaną w jego gestii. Wymagania Rabena dotyczące mocy obliczeniowej charakteryzują się sezonowością.

W okresach o największym natężeniu ruchu logistycznego, np. przed świętami, potrzeby operatora w tej dziedzinie są znacznie większe niż w tygodniach czy miesiącach „spoza szczytu”. To kolejny ważny powód, dla którego spółka zdecydowała się na outsourcing IT.

— Grupa Raben kupuje od nas pewne parametry, np. moc procesorów czy wielkość pamięci. Taki model jest bardzo elastyczny, gdyż umożliwia łatwe uzupełnienie zasobów, jeśli są potrzebne. Ale także zmniejszenie opłat, kiedy obciążenie infrastruktury przez aplikacje jest niższe od zakładanego — wyjaśnia Wojciech Darłowski, dyrektor outsourcingu i usług IT w itelligence.

Dostęp zamiast własności — to podejście znalazło uznanie także w Bydgoskich Zakładach Elektromechanicznych (BZE) Belma, które znacznie ograniczyły wydatki biurowe związane z drukowaniem. Osiągnęły to m.in. dzięki usłudze outsourcingu urządzeń drukujących. Przedsiębiorstwo korzysta z maszyn marki Oki: ES4191, ES8451, ES5431, ES4131 i ES5462. Modele są stosunkowo tanie w eksploatacji i — co równie ważne — współpracują z oprogramowaniem do monitorowania stanu sprzętu oraz zużycia papieru i materiałów eksploatacyjnych.

— Zyskaliśmy zarówno na zmniejszeniu kosztów drukowania, jak i na zwiększeniu produktywności. Niedawno zakończyliśmy wdrożenie, ale już teraz wiemy dokładnie, ile i jakiego rodzaju dokumenty produkują nasi pracownicy. Toteż możemy z wyprzedzeniem zaplanować wydatki związane z drukiem. Spodziewamy się redukcji kosztów o 20-25 proc. — zdradza Edmund Mowiński, szef biura organizacji BZE Belma. Jedne firmy ograniczają się do dzierżawy urządzeń. Inne specjalistom z zewnątrz powierzają wszelkie aspekty zarządzania drukiem (ang. managed print services — MPS). A ich oszczędności — według szacunków IDC –sięgają nawet 40 proc.

— Redukcje kosztów w przedsiębiorstwach stosujących MPS mogą wynieść kilkaset złotych w przeliczeniu na pracownika. W przypadku instytucji zatrudniającej 500 osób daje to około 600 zł na głowę. Inwestycja polegająca na wdrożeniu systemów kontroli wydruku czy elektronicznego obiegu dokumentów zwraca się po 12-18 miesiącach, a czasami szybciej — informuje Maciej Nuckowski, dyrektor działu usług w Xerox Polska.

Zaufaj profesjonalistom

Posiadać czy używać? Odpowiedź na to pytanie wcale nie jest prosta. Bo model współpracy powinien być dostosowany do sposobu działania firmy, jej potrzeb i technologicznych kompetencji.

— Na popularności zyskuje ostatnio pośrednia formą outsourcingu — usługi specjalizowane, które pozwalają rozwiązać dobrze zdefiniowane problemy klienta i dotyczą konkretnej sfery jego działalności. Przykład? Firma nadal zajmuje się utrzymaniem sieci LAN, za to serwerownie czy analitykę biznesową oddaje w ręce profesjonalnych dostawców IT — opisuje Michał Grzech, dyrektor handlowy grupy produktowej services w NextiraOne Polska.

Jak taki podział ról wygląda w Grupie Raben? Dzięki współpracy z itelligence operator logistyczny wydzielił na zewnątrz infrastrukturę informatyczną. To pozwala mu na wykorzystanie własnych pracowników do zagospodarowania i optymalizacji innych dziedzin. Na przykład koncentrują się na zarządzaniu rozwojem aplikacji i monitoringu usług.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu