Firma Doktor Perner z Łodzi zajmuje się produkcją sprzętu do rehabilitacji osób niepełnosprawnych oraz obuwia, zarówno ortopedycznego, jak i pozwalającego na wczesne wykrycie i korygowanie wad postawy u dzieci i młodzieży. Firma zatrudnia 100 osób
Chcieliśmy poszerzyć rynek zbytu o klientów z Niemiec, Wielkiej Brytanii i Rosji. Doświadczenia pokazywały, że jedyną skuteczną metodą jest udział w targach zagranicznych. Nasza oferta jest bardzo specyficzna. Klient musi obejrzeć i wypróbować produkt. Dlatego też nie zdawały egzaminu próby nawiązywania kontaktów handlowych z wykorzystaniem na przykład drogi elektronicznej.
Wiedzieliśmy, że istnieją programy dofinansowywania rozwoju przedsiębiorstw. Szukając informacji trafiliśmy na stronę Ministerstwa Gospodarki, a potem Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. MG nie obejmuje niestety programem interesujących nas imprez targowo-wystawienniczych. Udało się jednak z PARP. Program promocji eksportu w pełni odpowiadał naszym potrzebom. Postanowiliśmy się więc ubiegać o środki.
Słyszeliśmy, jak wiele trudności przysparza wypełnienie wniosku o dotację ze środków unijnych. Na szczęście nie okazało się to takie trudne. Wypełnialiśmy już podobne dokumenty przy okazji udziału w konkursach, na przykład Teraz Polska. Najważniejszą rzeczą jest zachowanie zimnej krwi. Czytając wniosek na spokojnie okazuje się, że wymaga on podania rzeczowych informacji na temat tego, na co są potrzebne pieniądze.
Na początku mieliśmy kilka pytań dotyczących obowiązków, jakie musi spełnić nasza firma. W jednej z regionalnych instytucji finansujących nie udało się niestety uzyskać odpowiedzi na wszystkie pytania. Nieco się rozczarowałem, jednak wizyta w siedzibie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości w Warszawie rozwiała wszelkie wątpliwości. Wymagania, jakie stawia się firmie korzystającej z dotacji, nie są zbyt skomplikowane czy absorbujące. Należy prowadzić mikroksięgowość — czyli księgować wszystkich kosztów poniesionych w ramach realizacji projektu. Nie sprawiło mi to trudności, mimo że wcześniej nigdy nie miałem nic wspólnego z księgowością. Jedyną rzeczą, którą następnym razem zrobiłbym nieco inaczej, jest sposób ubiegania się o środki. My zwróciliśmy się w marcu jednorazowo o dotację na trzy imprezy targowe, z których ostatnia ma miejsce w grudniu. Spowodowało to, że nie do końca precyzyjnie udało nam się określić związane z nią koszty. W praktyce nie miało to jednak w tym przypadku większego znaczenia, ponieważ i tak przyznana nam została maksymalna kwota dofinansowania przewidziana w tym programie.
PARP przyznała nam dofinansowanie w maksymalnej wysokości 10 tys. EUR. To dokładnie 21 proc. poniesionych przez nas kosztów. Dotacją objęte zostały: projekt i druk katalogów i wielojęzycznych prezentacji na CD-ROM-ach, projekt i zabudowa stoiska, transport, ubezpieczenie i odprawa celna eksponatów, wynajem powierzchni wystawienniczej, wpis do katalogu targowego.
Dzięki udziałowi w targach w Wielkiej Brytanii pozyskaliśmy tam dystrybutorów. Udział w największych europejskich targach branży w Niemczech zaowocował rozpropagowaniem w UE nowej idei rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Przygotowaliśmy sobie solidny grunt do wejścia na rynki unijne, co w przyszłości przełoży się z pewnością na wzrost sprzedaży. Zamiarem firmy Doktor Perner jest budowanie sieci handlowej nie tylko w krajach zachodnich, lecz również na Wschodzie. Dlatego dzięki uczestnictwu w najbardziej prestiżowych targach medycznych w Moskwie planujemy nawiązanie współpracy z firmami rosyjskimi oraz pozyskanie dystrybutorów w Rosji i w innych krajach WNP.
Projekt przygotowali również: Michał Kościan, Zbigniew Łukasiak i Katarzyna Majchrowicz


