870 mln zł - taki był całkowity budżet programu Wsparcie infrastruktury do ładowania pojazdów elektrycznych i infrastruktury do tankowania wodoru, uruchomionego 7 stycznia przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW). Beneficjenci - przedsiębiorcy, jednostki samorządu terytorialnego, spółdzielnie, wspólnoty mieszkaniowe oraz rolnicy indywidualni - mieli możliwość ubiegania się o pokrycie do 50 proc. kosztów kwalifikowanych. Pulę podzielono między cztery kategorie: stacje ładowania ogólnodostępne (o mocy 50-150 kW), nieogólnodostępne (od 22 kW), ultraszybkie, czyli od 150 kW, i stacje tankowania wodoru. Budżet w przedostatniej kategorii, wynoszący 315 mln zł, wyczerpał się po dwóch tygodniach.
– Tak szybkie wyczerpanie budżetu na dotacje do stacji ultraszybkich dowodzi przede wszystkim tego, że program był potrzebny, a dzięki konsultacjom jego kształt w dużym stopniu odpowiada oczekiwaniom rynku – uważa Maciej Mazur, dyrektor zarządzający Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych (PSPA).
Obecnie kierowcy samochodów elektrycznych w Polsce mają do dyspozycji zaledwie 50 stacji ładowania o mocy co najmniej 150 kW.
Budowa ultraszybkich ładowarek jest kluczowa dla rozwoju rynku pojazdów elektrycznych. Uruchamia się je przede wszystkim w kluczowych lokalizacjach, na trasach o dużym natężeniu ruchu, w tym przelotowych. Są to urządzenia najlepiej dostosowane do potrzeb kierowców samochodów elektrycznych obecnej generacji. Pozwalają znacznie skrócić czas uzupełniania energii. Ich budowa jest jednak bardzo kosztowna - nakłady sięgają kilkuset tysięcy złotych.
– Rozbudowa ultraszybkiej infrastruktury to poważne wyzwanie ze względu na szereg barier administracyjno-prawnych [m.in. najdłuższe w Europie procedury przyłączeniowe do sieci elektroenergetycznej - red.] i małą liczbę samochodów elektrycznych na polskich drogach. Stosunkowo niewielki na razie popyt na usługi ładowania negatywnie wpływa na możliwości inwestycyjne operatorów infrastruktury ogólnodostępnej. Na tym etapie rozwoju rynku programy wsparcia są kluczowe – podkreśla Maciej Mazur.
Pod koniec grudnia 2021 r. w Polsce działały 1932 ogólnodostępne stacje ładowania pojazdów elektrycznych, czyli 3784 punkty (z tego w grudniu uruchomion 119 stacji - 240 punktów). 30 proc. stanowiły szybkie (w tym ultraszybkie) stacje ładowania prądem stałym (DC), a 70 proc. – wolne ładowarki prądu przemiennego (AC) o mocy do 22 kW. Prognozy PSPA przewidują, że w 2025 r. w Polsce będzie ponad 40 tys. ogólnodostępnych punktów ładowania.