Czytasz dzięki

Douglas mnoży sklepy na przekór pandemii

Niemiecka sieć perfumerii obrasta w metry kwadratowe nad Wisłą — właśnie otworzyła nowy sklep w stolicy Małopolski w Galerii Kazimierz.

Powiększa też i odświeża dwa sklepy — w częstochowskiej Galerii Jurajskiej i krakowskim Bonarka City Center. W Polsce firma zarządza siecią 143 perfumerii w ponad 70 miastach. W trakcie ogólnoświatowego lockdownu grupa zmuszona była zamknąć 2,4 tys. sklepów w Europie.

— Wraz ze zniesieniem obostrzeń ponownie otworzyliśmy w Polsce wszystkie 140 sklepów. Udało nam się także przeprowadzić nowe otwarcia perfumerii w Chełmie i Kołobrzegu [plus trzecie w Krakowie — red.]. Pandemia spowodowała spadek sprzedaży w tradycyjnych kanałach. Zmienił się także koszyk zakupowy klientów, którzy dużo chętniej od perfum wybierali produkty do pielęgnacji. Przyspieszył natomiast rozwój naszego e-commerce, co pomogło złagodzić skutki zamknięcia sklepów. Koncentracja na działalności internetowej pozwoliła nam tylko w marcu zwiększyć sprzedaż w tym kanale o 51,3 proc. W trakcie lockdownu w e-commerce w Polsce [gdzie firma nie była tak rozwinięta jak np. w Niemczech — red.] urośliśmy czterokrotnie w porównaniu do 2019 r. — mówi Agnieszka Mosurek-Zava, prezes Douglasa Polska (na zdjęciu).

Informuje, że z każdym dniem przybywa klientów w polskich salonach. Sprzedaż całej grupy Douglas w styczniu i lutym wzrosła o 5,9 proc. r/r., a w marcu spadła o 40,2 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dominika Masajło

Polecane