Indeksy nadal idą w górę. Dow Jones zaliczył już siódmą wzrostową sesję z rzędu. To jego najdłuższa seria wzrostów od pierwszej połowy lipca ubiegłego roku. Wiadomość o podwyżce stóp w Chinach tylko na krótko zaniepokoiła inwestorów. Poprzednio wywołała przecenę. Inwestorzy uznali jednak, że obecna sytuacja różni się zasadniczo i „chińska lokomotywa” nie jest już tak ważna. Ważniejsza jest amerykańska gospodarka. A tu pojawiają się kolejne sygnały poprawy koniunktury.
International Council of Shopping Centers i Goldman Sachs poinformowały, że w
tygodniu zakończonym 5 lutego najwięksi detaliści zanotowali wzrost sprzedaży,
przerywając trwającą cztery tygodnie serię jej spadku. Z 10 głównych segmentów
S&P500 rosła wartość 8. Najmocniej, spółek z kategorii consumer
discretionary (1,2 proc.). Największym popytem cieszyły się akcje Urban
Outfitters, Family Dollar i JC Penney. Wyraźnie mocniej niż rynek drożały także
segmenty przemysłowy i finansowy (po 0,7 proc.). Najsłabiej notowane były spółki
z segmentów użyteczności publicznej (0,2 proc.), ochrony zdrowia (-0,1 proc.) i
energii (-0,5 proc.) W przypadku ostatnich zdecydował o tym spadek notowań
ropy. Exxon Mobil był najmocniej przecenionym blue chipem ze średniej Dow Jones.
Akcje największego na świecie koncernu naftowego staniały o 1,1 proc. W dół
poszły jeszcze kursy czterech innych blue chipów. Najmocniej drożał McDonald’s
(2,6 proc.), który pochwalił się, że sprzedaż w jego lokalach działających co
najmniej od roku jest wyższa niż oczekiwano. W trójce blue chipów o największym
wzroście kursu znalazły się także American Express (2,4 proc.) i General
Electric (2,0 proc.).