Niedawno znany ekonomista Jeremy Siegel przekonywał, że średnia Dow Jones, która niedawno po raz pierwszy przekroczyła 16.000 pkt, może dojść nawet do 18.000 pkt. Peter Schiff, inwestor i komentator wydarzeń na rynku finansowym uważa, że to możliwe. Jednak nie dzięki poprawie sytuacji gospodarczej, co sugerował Siegel.

- Myślę, że Dow jest przewartościowany przy obecnej wartości. Ale to nie oznacza, że nie może pójść wyżej. Myślę, że to, co napędza wzrost, to zła polityka pieniężna Fed, a nie mocna gospodarka czy poprawa zysków. Ta zła polityka pieniężna niestety będzie kontynuowana. Dlatego myślę, że rynek będzie prawdopodobnie szedł wyżej, choć będziemy mieli jakieś korekty – powiedział Schiff.
Jego zdaniem, złe dane makro spowodują utrzymanie ilościowego luzowania polityki pieniężnej (QE) przez Fed. To da impuls do wzrostu rynku akcji, ale zaszkodzi gospodarce.
- Gospodarka będzie w coraz gorszym stanie przez QE. A ponieważ jej stan będzie się pogarszał, Fed będzie dalej stosował QE. Dlatego to dobre dla rynków, ale złe dla całej gospodarki – powiedział Schiff.
Podkreślił, że na QE korzystają przede wszystkim duże instytucje finansowe z Wall Street i najbogatsi. Zyskują kosztem mniejszego biznesu i przeciętnych ludzi.