- Nie ma mowy abyśmy przekroczyli czerwone linie, które zakreśliliśmy – powiedział Dragasakis w rozmowie z tygodnikiem To Vima.

Ioannis Dragasakis
Wicepremier nie chciał zaprzeczyć, że w Grecji może dojść do referendum lub wyborów parlamentarnych jeśli rozmowy z wierzycielami znajdą się w ślepej uliczce. Dragasakis powiedział, że takie opcje „,mamy w tyle głowy... jeśli dojdzie do impasu”.