Czytasz dzięki

Drakońska kara dla Volkswagena w Polsce

opublikowano: 15-01-2020, 22:00

Skutki dieselgate dopadły koncern nad Wisłą. UOKiK nałożył na polski oddział firmy ponad 120 mln zł kary. Nie ma ku temu podstaw prawnych — odpowiada VGP.

Za wprowadzanie w błąd klientów w sprawie poziomu emisji spalin Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) nałożył 120,6 mln zł kary na Volkswagen Group Polska (VGP) — poinformowała Polska Agencja Prasowa. To pokłosie tzw. afery dieselgate z 2015 r. Ujawniono wówczas, że w samochodach swojej marki: Audi, Seat i Skoda produkowanych po 2008 r., stosował oprogramowanie do sterowania silnikiem EA 189. Polski urząd nałożył sankcje za wprowadzenie w błąd co do poziomu emisji spalin i sugerowanie wytycznych skutkujących odrzuceniem reklamacji.

Oszustwo, którego dopuścił się Volkswagen, ma dziś niewielki wpływ na
sprzedaż aut grupy. Mimo trudnej sytuacji na globalnych rynkach w 2019 r.
Volkswagen zwiększył sprzedaż samochodów o 1,3 proc. r/r — do prawie 11 mln. W
Polsce importer aut produkowanych przez koncern sprzedał ich blisko 158 tys.
Zobacz więcej

JAK PO KACZCE:

Oszustwo, którego dopuścił się Volkswagen, ma dziś niewielki wpływ na sprzedaż aut grupy. Mimo trudnej sytuacji na globalnych rynkach w 2019 r. Volkswagen zwiększył sprzedaż samochodów o 1,3 proc. r/r — do prawie 11 mln. W Polsce importer aut produkowanych przez koncern sprzedał ich blisko 158 tys. Fot. Bloomberg

„W warunkach testowych pozwalało ono zaniżać wartość emisji tlenków azotu. To oprogramowanie rozpoznawało, że samochód znajduje się na stanowisku kontrolnym i obniżało emisję tlenków azotu” — wyjaśniono w komunikacie UOKiK.

Tym samym rzeczywiste wartości znacznie odbiegały od deklarowanych klientom. W ocenie UOKiK zostali więc wprowadzeni w błąd. Ponadto koncern wysłał też wytyczne dla dilerów, zgodnie z którymi mieli nie uwzględniać zasadnych reklamacjizwiązanych z poziomem emisji tlenków azotu.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów jest kolejnym organem ochrony konsumentów w Europie, który wydał decyzję w tej sprawie. Rośnie świadomość ekologiczna Polaków, więc wiele osób mogło celowo kupić takie auta, które emitują mniejszą ilość szkodliwych substancji — mówi Marek Niechciał, prezes UOKiK (od 1 lutego członek zarządu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego).

Odnosząc się do wysokości kary, wyjaśnił, że wziął pod uwagę to, że praktyka trwała osiem lat.

Nie było w trakcie postępowania żadnych propozycji ugodowych ze strony spółki. Firma działała na szkodę konsumentów, ponieważ kierowała nieetyczne rekomendacje, aby dilerzy nie uwzględniali zasadnych reklamacji konsumentów — mówi Marek Niechciał.

81a6d2b2-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Cztery kółka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE
Cztery kółka
autor: Łukasz Ostruszka
Wysyłany co dwa tygodnie
Łukasz Ostruszka
Newsletter na temat rynku motoryzacyjnego: premiery, nowości, branżowe ciekawostki.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Poza karą finansową nakazał poinformowanie o decyzji wszystkich, którzy kupili samochody z grupy VW z silnikami typu EA189. Firma powinna również opublikować decyzję na swoich stronach internetowych. Rozstrzygnięcie urzędu nie jest prawomocne. Wiele wskazuje na to, że firma się odwoła do sądu.

— Volkswagen Group Polska nie widzi prawnych podstaw dla kary nałożonej przez UOKiK. W naszej ocenie prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko niewłaściwemu podmiotowi— spółka Volkswagen Group Polska jest bowiem jedynie importerem pojazdów i nie miała żadnej wiedzy o problemie emisji tlenków azotu w silnikach typu EA189 — mówi Tomasz Tonder, rzecznik VGP.

Podkreśla jednak, że ostateczną decyzję w sprawie odwołania lub akceptacji kary VGP podejmie dopiero po otrzymaniu i przeanalizowaniu decyzji UOKiK.

— Chcę podkreślić, że od od 2016 r. Volkswagen prowadzi akcję serwisową związaną z silnikami EA189. Koncern skontaktował się z właścicielami samochodów na polskim rynku. Zachęcamy także właścicieli aut zakupionych na rynku wtórnym do weryfikacji numeru VIN na stronach internetowych marek należących do grupy i nieodpłatnej akcji serwisowej, jeśli będzie taka konieczność. Urząd odpowiedzialny za homologacje potwierdził, że czynności serwisowe nie powodują niekorzystnych zmian w zużyciu paliwa, mocy silnika, momentu obrotowego czy poziomu hałasu. Klienci w Polsce nie ponieśli żadnej szkody — tłumaczy Tomasz Tonder.

Szacuje się, że afera dieselgate do tej pory kosztowała Volkswagena około 40 mld. EUR. Są to jednak zgrubne szacunki. Ich niedokładność wynika z różnych form restrykcji na różnych rynkach oraz odmiennych przepisów, w tym tych dotyczących norm emisji.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy