Scott Fancher, szef programu lotów testowych Dreamlinera powiedział, że uderzenie pioruna nie spowodowało żadnych uszkodzeń w samolocie, który w porównaniu z produkowanymi dotychczas maszynami pasażerskimi ma znacznie więcej systemów elektrycznych i elektronicznych wykorzystywanych do sterowania.
- Dokonana po locie inspekcja nie ujawniła żadnych zniszczeń – powiedział Fancher. – Sprawdzałem samolot przez godzinę po lądowaniu i nie było śladu, że cokolwiek się wydarzyło – dodał.
Rewolucyjny samolot, zbudowany głównie z kompozytów, wciąż jest sprawdzany pod względem ewentualnych uszkodzeń. Próby mające symulować uderzenie w samolot pioruna, głównie naziemne, mają odbyć się pod koniec tego roku, powiedział Fancher.
MD, Bloomberg