Dzisiaj okaże się, czy Pekao obejmie akcje huty
Giełda Stowarzyszenie Inwestorów Mniejszościowych chce dwóch emisji akcji.
Krosno jest zadłużone w Pekao na ponad 100 mln zł. W PKO BP też ma kredyt, a w Millenium wciąż otwarte opcje i ogromne zobowiązania wobec dostawców mediów i ZUS. Na początku lutego huta złożyła wniosek o upadłość z możliwością zawarcia układu.
Konwersja długów
— Propozycje są standardowe, chcemy redukcji zadłużenia i rozłożenia spłaty należności na raty — mówi Waldemar Książczak, prezes Krosna.
Negocjacje z Pekao trwają. Na rynku mówi się, że bank umorzy część zadłużenia i zgodzi się na zamianę części długów na akcje Krosna.
— Rozmawiamy o różnych wariantach, więcej szczegółów nie mogę powiedzieć — ucina prezes.
Informacje o wynikach rozmów z bankiem mają zostać upublicznione dzisiaj. Zdaniem prezesa, huta pracuje normalnie, bez zakłóceń w zakresie szkła formowanego.
— Jest dużo lepiej niż w ubiegłym roku, mamy więcej zamówień — przekonuje Waldemar Książczak.
Dobrej myśli są też inwestorzy skupieni w Stowarzyszeniu Inwestorów Mniejszościowych (SIM). Ich zdaniem huta może rocznie zarabiać 50 mln zł zysku, ale wymaga dobrego zarządzania.
— Dzisiaj wysłaliśmy list do zarządu Krosna o zwołanie walnego — mówi Cezary Dąbrowski, inwestor i konsultant SIM.
Będą emisje
Według naszych informacji, w porządku obrad znajdą się punkty o emisji 140 mln akcji (100 mln dla wierzycieli i 40 mln otwartej oferty z ceną sprzedaży w widełkach 1,3 zł 1,8 zł).
— Chcemy wprowadzić przedstawicieli do rady nadzorczej i doprowadzić do układu w upadłości — mówi Cezary Dąbrowski, inwestor i konsultant SIM.
Dodaje, że zmieniony zostanie także statut spółki i zarząd. Inwestorzy, którzy mają ponad 21 proc. w kapitale Krosna przedstawiają plan uzdrowienie spółki.
— Rozmawiamy z inwestorem instytucjonalnym, który przejąłby nową emisję akcji (wartość transakcji maksymalnie sięgnęłaby 100 mln zł) — mówi Cezary Dąbrowski.
Na rynku pojawiły się pogłoski o wrogim przejęciu huty przez Tadeusza Wrześniaka, nazywanego w branży "królem polskiego szkła" (należy do niego kilka hut szkła). Nie udało się nam z nim porozmawiać.
— Nie prowadzimy żadnych rozmów z panem Wrześniakiem — zapewnia prezes.
Ubiegły rok krośnieńska huta zakończyła stratą netto na poziomie 116,3 mln zł wobec 2 mln zł zysku rok wcześniej. Przychody spadły o 19,3 proc., do 237,8 mln zł. W IV kwartale spółka odnotowała 109,1 mln zł straty netto wobec 0,7 mln zł zysku netto rok wcześniej. Przychody wyniosły 45,7 mln zł wobec 77,8 mln zł (spadek o 41,2 proc.).