Droga lekcja komunikacji z rynkiem

Przemysław Kwiecień
opublikowano: 08-06-2010, 00:00
Obserwuj w MójPB:

Poglądy szefa kancelarii premiera Viktora Orbana na stan węgierskich finansów publicznych zmieniły się diametralnie w bardzo krótkim czasie. Jeszcze w miniony czwartek wieszczył on powtórkę greckiego scenariusza, a już w trakcie weekendu zapewniał o utrzymaniu celu budżetowego. Mihaly Varga otrzymał szybką, acz drogą lekcję komunikacji z rynkami. Niestety, płacą za to nie tylko Węgrzy.

Fidesz przez wiele lat był partią opozycyjną, dlatego jego politycy przywykli do wygłaszania negatywnych poglądów na temat stanu gospodarki. Mogli przywyknąć również do tego, że rynek na ich wypowiedzi nie reaguje. Jednak dla inwestorów inne znaczenie ma wypowiedź polityka opozycji, który często ma mniej informacji od instytucji finansowych, inne zaś członka rządu, dysponującego również nieoficjalnymi danymi ministerstwa finansów. Jeśli taka wypowiedź pojawia się tuż po zmianie ekipy rządzącej, kłopoty przyjmowane są jako pewnik. Dodatkowo fatalny jest również kontekst zewnętrzny tych wypowiedzi. Strefa euro ma swoje problemy, więc Węgrom trudniej będzie liczyć na pomoc.

Spore znaczenie będzie miało to, czy stan finansów publicznych Węgier jest rzeczywiście gorszy od oficjalnych danych. Tego z pewnością dowiemy się z czasem. Niezależnie od tej wiedzy, brak rozwagi węgierskich polityków odświeżył europejski problem zadłużenia, pogłębiając przecenę euro, a w kontekście słabych danych z USA — również na rynkach akcji. Zwrócił także uwagę inwestorów na możliwość wystąpienia problemów z zadłużeniem również na rynkach wschodzących. Ten element już przełożył się na wzrost premii za ryzyko od polskiego długu. Pojawił się

nowy element wywierający presję na notowania złotego. W tym kontekście ustabilizowanie się notowań w okolicach 4 złotych za euro wygląda bardzo mało realnie, a okres zwiększonej nerwowości na polskim rynku walutowym niemal na pewno wydatnie się wydłuży.

Przemysław Kwiecień

X-Trade Brokers DM

[email protected]

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Przemysław Kwiecień

Polecane