Projektowanie i budowanie kilometrów ekranów akustycznych w szczerym polu i ich brak w miejscach gęsto zaludnionych — to problemy od lat towarzyszące budowie dróg. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) próbuje go rozwiązać. Przedstawiła właśnie do konsultacji społecznych projekt programu funkcjonalno-użytkowego, który chce wdrożyć w realizacji inwestycji w formule projektuj i buduj. Sporą część dokumentu poświęciła ekologii. Warto, bo ekrany i przejścia dla zwierząt nie tylko chronią, ale są także znaczącą pozycją w kosztorysach wykonawców.
Dobry pomysł, ale…
Koszt budowy obiektów ochrony środowiska może sięgać nawet 25-30 proc. kosztów inwestycji — szacuje GDDKiA. Połowa to koszty ekranów. Dyrekcja proponuje, by projektanci i wykonawcy nie stawiali ich bez potrzeby.
„Projektowane ekrany akustyczne należy poddać działaniom optymalizacyjnym, mającym na celu uzyskanie takich parametrów, aby (…) urządzenia te nie zostały niepotrzebnie przewymiarowane (…) Zamawiający nie dopuszcza ekranów wyższych niż 8 m” — czytamy w dokumencie. To istotne, bo rynkowi eksperci twierdzą, że przy polskich drogach zdarzają się nawet konstrukcje 12-metrowe.
— Zmiany proponowane przez generalną dyrekcję idą w dobrym kierunku, ale nie wierzę, by łatwo można było wprowadzić je w życie. Projektant i wykonawca stoją na przegranej pozycji w walce z przedstawicielami urzędów ochrony środowiska i ekologami, z którymi muszą uzgadniać parametry obiektów. Lepiej byłoby, gdyby robił to zamawiający, bo ma silniejszą pozycję negocjacyjną — ocenia Zbigniew Kotlarek, prezes Polskiego Kongresu Drogowego.
…furtka się poszerzy
Liczbę ekranów akustycznych określa wydawana przed ogłoszeniem przetargu decyzja o uwarunkowaniach środowiskowych. Następnie konsorcjum projektowo- -wykonawcze, które wygrało kontrakt, opracowuje projekt wykonawczy i związany z nim raport z ponownej oceny oddziaływania na środowisko (ooś). Dyrekcja uważa, że właśnie w nim należy uzasadnić wprowadzane ekooptymalizacje. Z dotychczasowej praktyki wynika jednak, że w raportach zazwyczaj wpisywano znacznie większą liczbę ekranów, niż przewidywały decyzje środowiskowe poprzedzające przetargi. W rezultacie wykonawcy zasypali dyrekcję lawiną roszczeń związanych z koniecznościąbudowy ekranów, których pierwotnie nie przewidywano. GDDKiA konsekwentnie je odrzuca, twierdząc, że projekty są przewymiarowane.
— Teraz będzie mieć dodatkowe narzędzie, by przerzucić odpowiedzialność na wykonawców. Będzie mogła im powiedzieć, że przecież w programie funkcjonalno- użytkowym wpisała możliwość optymalizacji — mówi Rafał Bałdys z zarządu Polskiego Związku Pracodawców Usług Budowlanych i Inżynieryjnych. GDDKiA w konsultowanym programie określa też parametry ekranów i osłon przy przejściach dla zwierząt. Tu możliwości optymalizacji są mniejsze niż w przypadku ochrony ludzi przed hałasem. Ważne jest np. to, by światła nie oślepiały przechodzącej nad drogą zwierzyny.
„W przypadku występowania przezroczystego ekranu akustycznego na obiekcie stanowiącym przejście dla dużych lub średnich zwierząt, powinien on pełnić dodatkowo funkcję osłony przeciwolśnieniowej. W takim przypadku ekran należy wykonać z materiałów nieprzeźroczystych do wysokości co najmniej 2,5 m” — czytamy w dokumencie.
W innym miejscu jednak dyrekcja pisze, że w przypadku osłon przeciwolśnieniowych, należy stosować konstrukcje drewniane, o wysokości 2,2-2,4 m. Jeśli konieczne okaże się zbudowanie przejścia dla zwierząt w innym miejscu, niż przewidywano w decyzji środowiskowej, wprowadzoną zmianę należy uzasadnić w raporcie z ooś.