Drogowa dziura warta 34 mld zł

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2015-10-04 22:00

Polski Kongres Drogowy alarmuje, że zabraknie pieniędzy na inwestycje w szybkie trasy.

5 proc. — na tyle wskaźnik cen ofert przetargowych w stosunku do kosztorysów szacuje Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). Drogowi urzędnicy prognozują, że ewentualne oszczędności przeznaczą na wydłużenie listy inwestycji realizowanych w ramach programu do 2025 r. Już teraz lista jest imponująca — przewiduje budowę prawie 4 tys. km autostrad i dróg ekspresowych oraz blisko 600 km obwodnic za 107 mld zł.

DODAWANIE I DZIELENIE:
DODAWANIE I DZIELENIE:
Polski Kongres Drogowy, kierowany przez Zbigniewa Kotlarka, nazwał program budowy dróg finansową zagadką. Postanowił ją rozwiązać z kalkulatorem w ręku.
Borys Skrzyński

— Koncert życzeń — uważa Barbara Dzieciuchowicz, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa (OIGD). Jan Styliński, szef Polskiego Związku Pracodawców Budownictwa, ocenia program jako dokument wyborczy, uwzględniający polityczne cele, na których realizację nie ma funduszy.

Z kalkulatorem w ręku

Eksperci Polskiego Kongresu Drogowego (PKD) postanowili policzyć, czy wystarczy pieniędzy na wykonanie planu. Oszacowali, że zabraknie 34 mld zł. Przeanalizowali ceny w 24 kontraktach na budowę szybkich tras, podpisanych przez GDDKiA od 1 stycznia do 30 września 2015 r. „Sumując długości odcinków tych dróg oraz ceny zawartew kontraktach, możemy wyliczyć, że w 2015 r. średni koszt budowy kilometra drogi szybkiego ruchu wynosi 30,46 mln złotych. Dodatkowo w 27 postępowaniach otwarto oferty, ale nie doszło jeszcze do podpisania umów. Średnia w tej grupie jest jeszcze wyższa — 41,07 mln zł za kilometr, ale obejmuje ona tak nietypowe budowy, jak Południowa Obwodnica Warszawy z tunelem pod Ursynowem i mostem na Wiśle, czy dwa odcinki S7 na grząskich Żuławach” — napisano w analizie PKD. Ostrożnie oszacowano więc średnią cenę na 31 mln zł za kilometr. Eksperci oszacowali też średnią cenę kilometra obwodnicy — na 28,40 mln zł.

„Na wybudowanie 4 tys. dróg ekspresowych potrzeba 124 mld zł, a na obwodnice prawie 17 mld zł — razem 141 mld zł. Zabraknie zatem 34 mld zł” — napisali przedstawiciele PKD.

Tanio już było

Porównali też założenia planu z realiami programu z mijającej perspektywy. „Od listopada 2007 r. do końca 2013 r. wybudowano: 835,3 km autostrad, 955 km dróg ekspresowych i 212,9 km obwodnic — czyli w sumie 2000 km dróg. Wydano (…) łącznie niemal 90 mld zł. (…)” — szacuje PKD, powołując się na rządowe dane dotyczące realizacji programów drogowych z poprzednich lat. Zdaniem ekspertów, niemożliwe jest zbudowanie w obecnej perspektywie ponaddwukrotnie więcej dróg za kwotę wyższą o niespełna 20 proc. Kongres przypomina też, że inwestycje realizowane do końca 2013 r. pochodzą jeszcze z epoki niskich cen, które wielu wykonawców i podwykonawców doprowadziły do bankructwa.

Adam Kulikowski, prezydent OIGD, obawia się, że niedobór funduszy na realizację kolejnej edycji programu może ponownie doprowadzić do składania przez wykonawców i przyjmowania przez zamawiających nierealnie tanich ofert. Z drugiej strony, około 2017 r., kiedy równolegle będą realizowane inwestycje w infrastrukturę drogową i kolejową, można się spodziewać kumulacji prac i związanego z tym wzrostu cen.