Drogowcy chcą zatrzymać pociągi

opublikowano: 21-06-2018, 22:00

Dolny Śląsk powinien przesiąść się do autobusów, by koleją łatwiej było dowozić kruszywa — uważają budowlańcy.

Rok temu firmy energetyczne narzekały, że przewoźnicy kolejowi nie dowożą im na czas węgla. Premier Beata Szydło powołała wówczas zespół do rozwiązania problemu. Dziś elektrownie nie żalą się na brak paliwa, wciąż natomiast nie udało się znaleźć sposobu ograniczenia kłopotów z dowożeniem koleją kruszyw potrzebnych do budowy dróg i modernizacji torów.

Zobacz więcej

Fot. Roman Tomczak / Foto Gosc / FORUM

Kruszywa, nie pasażerowie

Ogólnopolska Izba Gospodarcza Drogownictwa (OIGD) napisała list do Andrzeja Adamczyka, ministra infrastruktury, w którym alarmuje, że niestabilne dostawy kamienia mogą zagrozić terminowej realizacji inwestycji drogowych i kolejowych. Przedstawiła też kilka pomysłów na usprawnienie systemu wywozu kruszyw z Dolnego Śląska, gdzie znajduje się wiele kopalni zaopatrujących firmy budowlane. Proponuje m.in. wyłączenie z ruchu części pociągów pasażerskich.

Barbara Dzieciuchowicz, prezes OIGD, uważa, że ograniczają one przepustowość linii Wałbrzych — Kłodzko i Kłodzko — Wrocław, z których korzystają także przewoźnicy towarowi. „Przewozy realizowane są szynobusami, a stopień ich wykorzystania jest minimalny. Szynobusy jeżdżą praktycznie puste, skutecznie blokując możliwość przejazdu pociągów towarowych”— twierdzi Barbara Dzieciuchowicz w liście do ministra infrastruktury.

Proponuje wystąpienie do marszałka województwa, jako organizatora przewozów, oraz do realizujących je Kolei Dolnośląskich z prośbą o wyłączenie przynajmniej części pociągów pasażerskich i zastąpienie ich komunikacją autobusową. „Strategiczny interes skarbu państwa, jakim jest realizacja bardzo wielu projektów infrastrukturalnych, w tym modernizacja sieci kolejowej, powinien przeważać nad interesem lokalnym” — argumentuje w prezes OPIGD.

Przeciwny temu jest jednak Piotr Rachwalski, prezes Kolei Dolnośląskich.

— Parafrazując list OIGD, mogę powiedzieć — partykularny interes kilku prywatnych firm budowlanych nie może być ponad interesem społeczności lokalnych — stwierdził Piotr Rachwalski.

Według niego, przewozy pasażerskie wykorzystują jedynie niewielką część przepustowości kłodzkich linii. Zaproponował też transport kruszyw w nocy, kiedy pociągi pasażerskie nie jeżdżą.

Zator na bocznicy

OIGDpostuluje także poprawę systemu przewozów towarowych. Jej zdaniem, PKP Cargo mają zbyt mało lokomotyw manewrowych, co utrudnia sprawny załadunek i rozładunek kruszyw, a w konsekwencji ich terminowe dostawy. Niektóre zakłady giełdowej spółki podpisały jednak umowy dotyczące wzajemnego świadczenia usług z prywatnymi przewoźnikami. Według OIGD, taka współpraca powinna być powszechna na całej sieci kolejowej. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Drogowcy chcą zatrzymać pociągi