Drogowcy liczą na śnieżną i mroźną zimę

Bogdan Bugdalski
opublikowano: 2001-12-03 00:00

Samorządy największych miast przygotowały po kilka milionów złotych na oczyszczanie ulic ze śniegu i lodu. Warunki narzucane wykonawcom są ostre: nie dostają pieniędzy za gotowość do pracy i płacą kary, jeśli nie oczyszczą dróg w dość krótkim czasie.

Pierwszy atak zimy i opady śniegu to pierwsze zyski dla firm zajmujących się oczyszczaniem dróg i ulic.

W Warszawie drogi krajowe, wojewódzkie, powiatowe i gminne liczą 903 km i podzielone są na 11 rejonów. Po cztery obsługują Asmabel i Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania, po jednym: Trans-Formers, Lobbe i Agatom. Zarząd Oczyszczania Miasta, który odpowiada za drogi w Warszawie, zawarł trzyletnie umowy z firmami na lata 1999-2002.

W zależności od pogody, stołeczne firmy mogą zarobić 15-30 mln zł. Do końca 2001 r. na oczyszczanie ulic w budżecie ZOM przewidziane jest 6 mln zł, a na 2002 r. (pierwszy i ostatni kwartał) — 24 mln zł. Średni koszt jednorazowego posypywania podstawowych tras chlorkiem sodu o najwyższym stężeniu przekracza 900 tys. zł. Przedsiębiorstwa utrzymują wynagrodzenie po wykonaniu zadań.

— Taki system obowiązuje tylko w Warszawie. Brak jakichkolwiek — lub mała ilość — wyjazdów w zimie, może spowodować problemy finansowe firm. ZOM ma bardzo duże wymagania. W przypadku ich niespełnienia (np. jeśli nie uzyska się czarnej jezdni w ciągu trzech godzin) firma płaci kary — mówi Eugeniusz Góra, rzecznik MPO.

Jeśli zaistnieje potrzeba wywiezienia śniegu, do pracy ruszają inne firmy. Kontrakty w tym zakresie wygasają z końcem grudnia. ZOM realizuje przetarg mający wyłonić nowych wykonawców prac.

Zimowym utrzymaniem dróg krajowych na Śląsku zajmuje się Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych Oddział Południowy. Liczą one 1009 km. GDDP współpracuje z dziewięcioma firmami. Są to m.in. Drogpol z Częstochowy, Drogbus z Mikołowa, Petbud, Hedar oraz Silesiana z Rudy Śląskiej. Utrzymanie dróg miejskich należy do Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Katowicach. Jest to około 300 km dróg.

— Do dyspozycji mamy 17 piaskarek. Podpisaliśmy także umowy z trzema prywatnymi firmami — wyjaśnia Ryszard Pol, kierownik wydziału oczyszczania MPGK w Katowicach.

Firma płaci im tylko za wykonane usługi — około 2,5 zł za przejechany kilometr. Umowy zawierane są na trzy lata.

— Działania w zimie są najdroższe, szczególnie kosztowna jest sól, za którą płacimy około 200 zł za tonę — mówi Andrzej Malara, prezes MPGK w Katowicach.

MPGK zużywa zimą średnio 3,5 tys. ton. Nieoficjalnie wiadomo, że firma na utrzymanie dróg dostaje rocznie około 8,4 mln zł.

Wrocławski Zarząd Dróg i Komunikacji, jako organ zawiadujący utrzymaniem ulic w mieście, zleca ich oczyszczanie czterem firmom. Są to: Transformers, Wrocławskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania oraz Panaceum i Robot 1. Firmy te podpisały z ZDiK trzyletnie kontrakty, dysponując osobnymi kwotami w okresach letnim i zimowym. Łączna kwota przeznaczona na opłaty ryczałtowe dla tych firm obciąża miasto na ponad 14,6 mln zł rocznie. Na piasek i sól, którymi posypywane są drogi, wydawane jest w ciągu roku 900 tys. zł.

— Mimo że nie było dotychczas zimowych utrudnień drogowych we Wrocławiu, od dwóch tygodni prowadzone są działania profilaktyczne, zabezpieczające główne obiekty inżynierskie, czyli mosty, estakady i wiadukty — wyjaśnia Ewa Mazur z biura prasowego ZDiK we Wrocławiu.

— W tym roku wyjechaliśmy już dwukrotnie w związku z zapowiadanymi przymrozkami – mówi Leszek Karwowski, dyrektor WPO.

Magistrat Poznania przeznaczył 9,9 mln zł na usuwanie skutków tegorocznej zimy. Zajmą się tym: Zakład Sprzątania Placów i Ulic, Rethmann-Sanitech oraz Alkom. Firmy mają 1, 5 godziny na oczyszczenie ulic ze śniegu i lodu w tzw. strefie strategicznej, i 3,5 godziny w strefie podstawowej, jeśli nie zdążą — płacą kary. Spółki same gromadzą zapasy piasku i soli.

Dwie firmy prowadzą Akcję Zima w Szczecinie. Za czystość i porządek w prawobrzeżnej części miasta odpowiedzialne jest Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania, w lewobrzeżnej — Rethmann-Szczecin Oczyszczanie Miasta.

Firmy muszą zapewnić przejezdność na trasach I kolejności oczyszczania najpóźniej cztery godziny po opadach śniegu lub powstaniu gołoledzi. Na trasach II kolejności mają na to sześć godzin.

Nad Akcją Zima czuwa Zarząd Komunikacji Miejskiej (będący w likwidacji). Od 1 stycznia 2002 r. pieczę sprawować będzie Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego.

— Na tegoroczną Akcję Zima przeznaczono około 3 mln zł — mówi Marek Banaszek z Urzędu Miejskiego w Szczecinie.

Okiem METEOROLOGA

Będzie praca dla drogowców

Zima w sezonie 2001/2002 będzie zmienna. Do końca grudnia przewidujemy warunki podobne do obecnych: w nocy temperatury będą ujemne, a w dzień przechodzące w dodatnie. Takie warunki będą dokuczliwe dla drogowców. W styczniu lub w lutym może nastąpić długi, nawet kilkutygodniowy okres niskich temperatur, dochodzących do –20 st. C. Opady śniegu będą występowały przy temperaturze kilku stopni poniżej zera. Niekorzystne warunki mogą potrwać co najmniej do końca marca.

Stanisław Kozieł specjalista prognoz długoterminowych IMiGW