Drogowe zagrożenia i morskie szanse

opublikowano: 01-01-2019, 22:00

Pakiet mobilności, transakcja stulecia w przeładunkach kontenerowych i energetyczne zawirowania w pociągach — to perspektywy na 2019 r.

Przyszły rok przyniesie wiele zmian dla firm przewożących ładunki po drogach. Od miesięcy przekonywały urzędników europejskich do złagodzenia nowych przepisów, dotyczących wynagrodzeń i świadczenia usług w transporcie międzynarodowym, czyli tzw. pakiecie mobilności. Zgodnie z prognozami, zostanie on jednak przyjęty w czerwcu 2019 r.

— Kraje Unii Europejskiej będą miały rok lub dwa lata, na wdrożenie nowych przepisów, ale już od momentu przyjęcia pakietu warto przygotowywać się na zmiany, zwłaszcza że Niemcy i Francja już są na nie gotowe — podkreśla Łukasz Włoch, ekspert Ogólnopolskiego Centrum Rozliczania Kierowców.

Spodziewa się, że w 2019 r. ruszą intensywne kontrole w zakresie przestrzegania przepisów o płacy minimalnej.

— Obecnie są wątpliwości, czy służby, które je kontrolują, mogą nakładać na przedsiębiorców kary. Pakiet mobilności powinien je rozwiać, co ułatwi inspekcjom zadanie — mówi Łukasz Włoch.

Zmiany czekają też przewozy kabotażowe. Jeśli pakiet mobilności zostanie przyjęty w obecnym brzmieniu, przewoźnik będzie nadal mógł wykonać trzy przewozy kabotażowe w ciągu siedmiu dni. Nowością będzie to, że po nich będzie miał 5-dniowy zakaz wykonywania kolejnych kabotaży w tym samym kraju. Bedzie to kontrolowane znacznie dokładniejniż obecnie, bo od połowy przyszłego roku zostaną wprowadzone tzw. inteligentne tachografy.

— Pakiet mobilności niesie także zmiany w zakresie odpoczynku kierowców. Pracodawca będzie zobowiązany zapewnić im powrót do kraju po trzech, a najpóźniej czterech tygodniach podróży służbowej — w zależności od tego, jak zaplanuje ich odpoczynki tygodniowe w trasie. Respektowanie tego przepisu może być szczególnie trudne w przypadku kierowców wykonujących przewozy na Wschód, gdyż czas pobytu pracownika w takiej trasie jest zazwyczaj dłuższy. Nowy przepis wiąże się także z podwyżką kosztów transportu — wyjaśnia Łukasz Włoch.

Problemem dla przewoźników drogowych może być również odpływ pracowników ukraińskich na rynek niemiecki.

Brexit w transporcie

Dużym wyzwaniem dla firm będzie także brexit. Dziennie 1200 polskich ciężarówek przekracza brytyjskie granice. Jeśli Wielka Brytania wystąpi z UE, wydłużą się kolejki na granicy i wzrosną wymagania formalne. W dłuższej perspektywie skutkiem może być ograniczenie zleceń przewozowych z i do Wielkiej Brytanii. Nieco inaczej sytuację oceniają podmioty działające w segmencie spedycji morskiej, dla których brexit jest szansą przejęcia części ładunków przewożonych obecnie samochodami.

Transakcja roku

Zwiększyć powinny się również dostawy towarów do polskich portów. Prognozowany jest m.in. dalszy wzrost importu węgla oraz ładunków w kontenerach. Na proces dostaw i przeładunku nad Bałtykiem wpływ może mieć planowana na przyszły rok sprzedaż gdańskiego DCT, operatora największego polskiego terminala kontenerowego. Transakcja, której wartość jest szacowana na 1,4-1,5 mld EUR, będzie jedną z największych na rynku infrastruktury transportowej. Rozwijać ma się także przeładunek kontenerów na lądzie i związany z tym transport intermodalny. Pomogą inwestycje w rozbudowę terminali i tabor. Barierą dla rozwoju transportu kolejowego będzie natomiast przedłużanie się inwestycji modernizacyjnych, skutkujące dłuższym, niż planowano, wyłączeniem z eksploatacji odcinków linii. Witold Bawor, członek zarządu PKP Cargo, zapewnia jednak, że spółka jest przygotowana do funkcjonowania w trudnych warunkach. Twierdzi, że mimo objazdów dzięki inwestycjom modernizacyjnym rośnie popyt na usługi przewoźników kolejowych.

Porażeni prądem

Mniej klientów mogą natomiast mieć przewoźnicy pasażerscy, którzy mają problem z punktualnym kursowaniem objazdami. Niekorzystnie wpływają na nich także zapowiadane podwyżki cen energii. W 2018 r. otrzymali propozycje cenników, w których podwyżki sięgały nawet 70 proc. W końcówce roku rząd zaproponował jednak obniżkę akcyzy na energię i doliczanej do rachunku tzw. opłaty przejściowej. PKP Energetyka, dostawca prądu trakcyjnego, zapewnia, że rachunki dla przewoźników zostaną automatycznie zmniejszone o wartość obniżki publicznych danin. Redukcja podatków i parapodatków nie zneutralizuje jednak podwyżek. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy