Amerykańscy inwestorzy wystraszyli się drożejącej ropy. Wzrost ceny baryłki
po publikacji gorszych niż oczekiwano danych o zapasach ropy i paliw w USA
hamował przez większą część środowych sesji chęć giełdowych graczy do zakupów.
Mimo blisko 3 proc. wzrostu ceny baryłki na NYMEX popyt przejął jednak
inicjatywę w pobliżu półmetka sesji i indeksy odrobiły część strat. Pozytywny
wpływ na nastroje miało umocnienie dolara, który osiągnął w środę największą
wartość wobec euro od marca. Nieźle wypadł rynek technologiczny. Dwucyfrowy
wzrost notował kurs Nvidii, która obiecała poprawę marż i wykupienie akcji za 1
mld USD. Branża finansowa znów znalazła się w odwrocie. Część inwestorów
wykorzystała bezwzględnie to, że w środę przestał obowiązywać wprowadzony
przez SEC czasowy zakaz tzw. gołej krótkiej sprzedaży akcji 19 spółek
finansowych. Wyraźnie w dół poszły notowania objętych nim do tej pory m.in.
Citigroup, Bank of America, Morgan Stanley i Lehman Brothers. Spadał kurs
Wal-Mart. Na inwestorach nie zrobił wrażenia mniejszy niż oczekiwano spadek
sprzedaży detalicznej w lipcu.
MD
Drożejąca ropa i spółki finansowe osłabiły rynki
Na zamknięciu środowej sesji Dow Jones spadał o 0,9 proc. S&P500 tracił 0,3 proc. Nasdaq kończył dzień zaledwie 0,08 proc. zniżką wartości.