Droższe parkingi przemycone w PPP

opublikowano: 01-08-2018, 22:00

Nowa ustawa o partnerstwie, która czeka na podpis prezydenta, daje samorządom możliwość podnoszenia stawek za parkowanie.

Kierowcy poruszający się autem po mieście muszą liczyć się z tym, że będzie drożej. Rząd posłuchał apeli organizacji antysmogowych, które domagają się ograniczenia ruchu w centrach dużych miast — dzisiaj często zakorkowanych, z niewystarczającą liczbą miejsc parkingowych. Zapowiadane przez rząd podwyżki opłat za parkowanie zostały przyjęte przez Senat w ubiegłym tygodniu i czekają na podpis prezydenta. Przepisy, które je regulują, są zawarte w nowelizowanej ustawie o PPP.

W niektórych miastach kierowcy będą płacić za parkingi nawet trzykrotnie więcej niż obecnie. Zgodnie z nowymi przepisami, miasta powyżej 100 tys. mieszkańców (jest ich w Polsce 38) będą miały większą swobodę kształtowania opłat parkingowych. Będą mogły wyznaczać tzw. „śródmiejskie strefy płatnego parkowania”, gdzie stawka za pozostawienie auta będzie mogła być wyższa niż w pozostałej części miasta. Każdy samorząd będzie mógł ustalić jej wysokość — maksymalnie na poziomie 0,45 proc. płacy minimalnej za pierwszą godzinę (dzisiaj byłoby to 9,45 zł). Maksymalna stawka będzie mogła obowiązywać przez siedem dni w tygodniu. Obecnie w weekendy i nocą parkowanie w dużych miastach jest darmowe. Kolejne dwie godziny parkowania mogą kosztować jeszcze o 20 proc. drożej.

Poza ścisłym centrum maksymalne stawki za godzinę będą mniejsze — wyniosą 0,15 proc. płacy minimalnej (3,15 zł). Nowe przepisy zaczną obowiązywać dopiero pod koniec 2019 r.

— Są trzy powody, dla których dajemy samorządom nowe uprawnienia. Po pierwsze, ze względu na inwestycje — chcemy dać im finansowe narzędzie do budowy wielopoziomowych parkingów w formule PPP. Po drugie, po to, by miasta były bardziej przyjazne — polskie metropolie należą do najbardziej zatłoczonych w Europie. Obecną wysokość opłat za parkowanie, maksymalnie 3 zł za pierwszą godzinę, ustalono w innej rzeczywistości, bo aż 15 lat temu. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie było wtedy o połowę mniejsze. Po trzecie, ze względu na środowisko i nasze zdrowie — dajemy miastom kolejne narzędzie do walki ze smogiem — wyjaśnia Witold Słowik, wiceminister inwestycji i rozwoju.

Parkingi to dla miast źródło dochodu. W Krakowie wpływy ze strefy płatnego parkowania wyniosły po pierwszym półroczu tego roku około 26,4 mln zł. Dzięki nowelizacji kwota ta będzie mogła się potroić.

65 proc. Taką część opłat za parkowanie urzędy miast będą musiały przeznaczyć na rozwój infrastruktury dla pieszych i rowerzystów, transport publiczny (tramwaje, autobusy i trolejbusy) oraz rozwój terenów zielonych — proponuje w nowej ustawie rząd.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Wyniki spółek / Droższe parkingi przemycone w PPP