Czytasz dzięki

Druga fala aresztowań za wyłudzenia

opublikowano: 28-07-2020, 22:00

CBA na polecenie prokuratury zatrzymała byłych prezesów jednego z banków. Jest to kontynuacja sprawy sprzed roku. Wtedy chodziło o Plus Bank.

Akcje Centralnego Biura Antykorupcyjnego zawsze budzą zainteresowanie, a kiedy aresztowani są prezesi banku, robi się natychmiast sensacja. Wczoraj rano na stronie CBA pojawił się komunikat o zatrzymaniu na polecenie prokuratury 23 osób w sprawie działania na szkodę jednego z komercyjnych banków. W akcji udział wzięło 100 funkcjonariuszy biura. Duża operacja, choć wysokość domniemanej szkody nie jest przesadnie wielka — 86 mln zł. Na rynku finansowym zrobiło się jednak nerwowo, gdy w mediach „bank komercyjny” zmienił się w „duży bank komercyjny”. Rozdzwoniły się telefony, o kogo chodzi.

Wtorkowa akcja CBA to drugi przypadek w nowożytnej historii polskiej
bankowości aresztowania byłego prezesa banku podejrzanego o działanie na szkodę
instytucji, którą w przeszłości kierował.
Zobacz więcej

BIAŁE KRUKI:

Wtorkowa akcja CBA to drugi przypadek w nowożytnej historii polskiej bankowości aresztowania byłego prezesa banku podejrzanego o działanie na szkodę instytucji, którą w przeszłości kierował. FORUM

Według naszych ustaleń o Plus Bank — spółkę z grupy Zygmunta Solorza, jedną z najmniejszych i najmniej zauważalnych instytucji kredytowych na rynku. Sprawa nie jest nowa. Niemal równo rok temu, 12 lipca, CBA dokonała pierwszych zatrzymań w tej sprawie. Prokuratura zarzuciła byłemu prezesowi Plus Banku i kilkunastu menedżerom wyłudzenie 50 mln zł kredytów. Nowe w sprawie jest to, że w komunikacie mowa jest o „byłych prezesach”. Ustalenie, o kogo chodzi, nie jest łatwe, gdyż sytuacja w kierownictwie Plus Banku jest mocno pogmatwana. Informacja CBA o „prezesach” dotyczy prawdopodobnie członków zarządu. Wśród zatrzymanych są też byli członkowie rady nadzorczej. Ostatnim prezesem posiadającym zgodę KNF na sprawowanie funkcji był Tomasz K., zatrzymany i aresztowany przed rokiem.

Posadę objął w 2015 r., odszedł z banku na początku 2018 r. Stanowisko po nim przejął Wojciech Papierak,który długo miejsca w Plusie nie zagrzał i odszedł z banku, nie czekając na zgody KNF. Z naszych ustaleń wynika, że to za jego krótkiej kadencji zostało sporządzone zawiadomienie do prokuratury w sprawie wyłudzeń kredytów. Zarząd dokonał też gruntownego audytu portfela kredytowego, który doprowadził do zawiązania rezerw na stracone i wątpliwe ekspozycje na ponad 100 mln zł. Skala odpisów w banku o bilansie wysokości 2 mld zł tak zaskoczyła właściciela, że wynajął dodatkowego audytora celem sprawdzenia prawidłowości ustaleń zarządu. Faktyczny obraz okazał się jeszcze gorszy i efektem audytu były kolejne odpisy. Skumulowana strata za 2018 r. wyniosła 188 mln zł.

Perturbacjom finansowym towarzyszy zamieszanie personalne w banku. Od jesieni 2018 r. Plus nie ma ani prezesa, ani pełniącego obowiązki. W zarządzie zasiadają członkowie zarządu i przedstawiciel delegowany z rady nadzorczej. Pracom kierownictwa przygląda się kurator wyznaczony przez Komisję Nadzoru Finansowego. KNF ma problem z Plusem polegający na tym, że duże straty skonsumowały kapitał i bank znalazł się poniżej regulacyjnych wymogów. W maju ubiegłego roku uchwalił prywatną emisję do 100 mln zł. Jak dotąd w KRS zostało zarejestrowane podwyższenie kapitału o 65 mln zł. Drugi problem z Plusem dotyczy modelu biznesowego, który nie wykazuje oczekiwanych cech, czyli stabilności i dochodowości. Kilka lat temu powstała koncepcja, aby na bazie banku i operatora telefonicznego Plus zbudować silnych wehikuł telekomunikacyjno-finansowy. Koncept (podobnie jak projekty mBanku i Aliora) zakończył się niepowodzeniem. Obecnie nie wiadomo dokładnie, na czym polega działalność biznesowa banku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg

Polecane