Choć Andrea Camastra, pół-Włoch, pół-Francuz, którego na szefa kuchni w Senses ściągnął Cezary Smorszczewski, właściciel lokalu, jest w gastronomii indywidualnością, za którą go właśnie doceniono, nie można nie zauważyć wielu jego podobieństw do Wojciecha Modesta Amaro, który pierwszy zgarnął w Polsce kultową „gwiazdkę”. Obaj cenią gotowanie z lokalnych składników, które sami hodują lub wyszukują po okolicznych łąkach, obaj praktykowali u najlepszych kulinarnych światowych mistrzów i obaj lubią do wyszukiwania nowych połączeń smakowych zatrudniać biotechnologa, zamieniając kuchnię w laboratorium. Dokładnie w tym samym duchu światowe gusty podbija od lat Rene Redzepi — właściciel najlepszej lub drugiej pod tym względem restauracji świata, czyli duńskiej Nomy. „Inspektorzy Michelina docenili restaurację Senses za połączenie tradycyjnych smaków z nowoczesnym podejściem do gotowania. Określili jej kuchnię jako innowacyjną, elegancką i nowoczesną” — czytamy w uzasadnieniu przesłanym do mediów. Sukces drugiej polskiej restauracji był tym bardziej nieoczekiwany, że nie poprzedziło go wyróżnienie Wschodząca Gwiazdka, które oznacza bardzo duże szanse na zdobycie właściwego tytułu. Tak jak to było w przypadku Atelier Amaro — od 2013 r. aż do wczoraj jedynej polskiej restauracji z tym prestiżowym wyróżnieniem.



— W ciągu dwóch lat istnienia restauracji Senses odbyliśmy prawdziwą drogę na szczyt — mówi Andrea Camastra, komentując swój sukces. Przyznaną im gwiazdkę Michelina poprzedziły bowiem inne wyróżnienia, czyli awans w przewodniku „Gault et Millau” w pobliże 50. najlepszych kuchni świata czy awans do listy The Diner’s Club Best Discovery Series. Aby to osiągnąć, potrzebne było nie tylko zrozumienie i hojność właściciela, ale również zintegrowany pomysł, jaki od początku na to miejsce miał szef kuchni.
— Pomysł na Senses wykrystalizował się po tym, jak moja żona, pasjonatka gotowania, wzięła udział w programie „Masterchef”. Wówczas zaprosiłem poleconego mi przez obecnych wspólników Michaliny szefa kuchni Andreę Camastrę. Zasiedliśmy na podwieczorek z piątku na wtorek i po kilku dniach ucztowania Camastra wyłożył mi swój pomysł na restaurację. Pożyczyłem spółce pieniądze, a moja żona jest udziałowcem Senses, aktywnie uczestniczącym w jego rozwoju — opowiada Cezary Smorszczewski, zaangażowany w wiele biznesów menedżer, znany przede wszystkim ze swojego kierowania giełdowym Private Equity Managers (PEM).
Andrea Camastra nazywany jest przez współpracowników pasjonatem: nie żałuje krótkiego snu ani ciężkiej, wielogodzinnej pracy, aby zaproponować klientom coś nowego, czego nigdy jeszcze nie jedli. Współpracowników traktuje jak rodzinę, nie pozwala np. na sformułowania, że gotują „dla niego”. Gotują tylko „z nim”. Niezwykłą wagę przywiązuje też do samodzielności. Senses to prawdopodobnie jedyna restauracja w Polsce, której goście jedzą prawie wyłącznie to, co szef kuchni sam wyhodował. Andrea Camastra prowadzi w Kolbuszowej na potrzeby restauracji własne gospodarstwo rolne, dlatego goście mogą być pewni, że jeśli jedzą masło, to rano ręcznie ukręcone, jeśli chleb, to z własnej mąki i pieczony na miejscu, jeśli szynkę to „miejscową” już od prosięcia. Więcej — tutaj nawet zjedzą na ręcznie robionych przez rzemieślnika talerzach, osobiście zaprojektowanych przez szefa kuchni, i usiądą na wymyślonych przez niego krzesłach. Dla Andrei Camastry sukcesy podobne do wczorajszego mają jednak drugorzędne znaczenie względem kulinarnych poszukiwań.
— Ważniejsze jest to, co robimy i jak to odbierają i doceniają nasi goście — twierdzi mistrz kuchni. W tegorocznej edycji przewodnika Michelin uwzględniono 52 restauracje z Polski — 28 z Warszawy oraz 24 z Krakowa. Listy lokali z poszczególnych miast nie tylko się powiększyły (w ubiegłym roku opisano 45 restauracji), ale również przeszły duże zmiany. W stolicy z przewodnika wypadły 3 lokale, ale dołączyło 7, natomiast w Krakowie zniknęły 3, a doszło 6. Polskie restauracje nie mają osobnego przewodnika, jak to jest w przypadku wielu krajów świata, takich jak USA, Francja, Włochy czy Japonia — są zamieszczane w zbiorowym przewodniku „Main cities of Europe”.