Drugie życie mleczarni

Wiktor Szczepaniak
opublikowano: 2006-01-09 00:00

SM Ostrołęka uruchomi w tym roku nowy zakład za 62 mln zł. Przeniesie tam produkcję ze starego i ruszy z ofertą unikatowych produktów.

Wszystko wskazuje na to, że Spółdzielnia Mleczarska Ostrołęka (SM) chce wejść do czołówki firm mleczarskich. Świadczą o tym nie tylko przejęcia (w 2005 r. przyłączyła mleczarnię z Nidzicy), ale także tempo inwestycji.

Więcej i taniej

— Niedawno rozpoczęliśmy drugi etap inwestycji wartości 32 mln zł. Pierwszy etap, za 30 mln, już zakończyliśmy — informuje Tadeusz Nadrowski, prezes SM Ostrołęka.

Chodzi o budowę i wyposażenie nowego zakładu, do którego po zakończeniu inwestycji ma zostać przeniesiona cała produkcja ze starego.

Produkcja w nowym zakładzie będzie w całości zautomatyzowana. Dzięki temu wzrosną moce przerobowe, a koszty spadną. W starym zakładzie będzie hurtownia artykułów spożywczych.

Modernizację przeszła też mleczarnia w Nidzicy, specjalizująca się w produkcji serów twardych. Na lata 2007-08 planowana jest jej rozbudowa, która pochłonie co najmniej 6 mln zł.

Z unijną pomocą

SM Ostrołęka szykuje się też do ofensywy marketingowej. Zamierza m.in. wprowadzić na rynek unikatowe na naszym rynku produkty, których promocję chce sfinansować ze środków unijnych oraz Funduszu Promocji Mleczarstwa.

Prezes nie chce ujawnić szczegółów, można się jednak domyślić, że chodzi m.in. o wyroby mleczarskie z dodatkiem kwasów tłuszczowych Omega-3. Nad takim projektem pracują wspólnie trzy spółdzielnie mleczarskie (z Ostrołęki, Siedlec oraz Radzynia Podlaskiego).

SM Ostrołęka skutecznie wykorzystuje fundusze unijne.

— Pod koniec roku na nasze konto wpłynęło 9,5 mln zł ze środków funduszu SAPARD. Po zamknięciu drugiego etapu inwestycji w Ostrołęce, realizowanej w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego, otrzymamy zwrot połowy kosztów, czyli 16 mln zł — mówi Tadeusz Nadrowski.