Drugie życie producenta mebli

Kinga Żelazek
opublikowano: 2004-04-14 00:00

Fameg zapowiada w tym roku pierwszy od lat zysk. Liczy też, że uda mu się znaleźć inwestora.

Zakłady Mebli Giętych Fameg z Radomska, należące do trzech działających w firmie związków zawodowych, Skarbu Państwa i prezesa, na koniec tego roku planują zysk netto przy sprzedaży około 95 mln zł. W 2003 r. miały stratę netto 9,7 mln zł przy sprzedaży 82 mln zł. To efekt niskich przychodów i sprzedaży części majątku poniżej wyceny księgowej. W 2003 r. Fameg stracił poważnego klienta — IKEA, w efekcie przychody spadły o 6 proc.

— W tym roku udało się nam zapełnić lukę — mówi Janusz Śliwakowski, prezes Famegu.

Zatrudniająca 1545 osób spółka zwiększyła sprzedaż na Wschód do 10 proc. produkcji. W ramach offsetu rozpoczęła eksport do USA. W sumie eksport to 80 proc. produkcji. Firma chce sprzedać 1 ha hal produkcyjnych i 5,5 ha gruntów. Chce też wydzielić jako spółkę elektrociepłownię i sprzedać 50 proc. jej udziałów. Pieniądze przeznaczy na spłatę części zadłużenia, które na koniec 2003 r. wynosiło 58,4 mln zł.

Szansę na szybką poprawę sytuacji Fameg widzi w znalezieniu inwestora branżowego. Prezes nie chce jednak ujawnić szczegółów negocjacji.