Drzewiarze pytają o ceny wyjściowe

  • Emil Górecki
opublikowano: 26-11-2012, 00:00

Choć przedsiębiorcy liczą na dalszy spadek cen drewna, to czekają na obiektywny algorytm jej ustalania.

Po latach wojny między Lasami Państwowymi (LP) a przemysłem drzewnym zapanował pokój. Z opóźnieniem ruszyły przetargi na dostawę drewna na pierwsze półrocze 2013 r. Stare zasady sprzedaży powodowały wzrost jego ceny i wymuszały nieracjonalne zachowania kupujących.

— Nowe dają klientom pewność nabycia niezbędnej ilości surowca po stabilnych cenach, a jednocześnie zabezpieczają interesy LP — mówi Adam Wasiak, dyrektor generalny LP. Negocjacje trwały dziesięć miesięcy.

— Dotychczasowe zasady były ustalane przez leśników wyłącznie z pozycji monopolistycznej: płacz i płać. Po kilkunastu latach wreszcie mamy zagwarantowaną stabilizację dostaw i indeksację cen — mówi Sławomir Wrochna, szef Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego.

Drewno dla przemysłu jest teraz sprzedawane w trzech turach: dla klientów z historią zakupów; firm realizujących nowe inwestycje; oraz pozostałych zainteresowanych.

Przedsiębiorcy będą mogli zawierać bezterminowe umowy, a nie jak dotychczas półroczne. Mają gwarancję dostawy 70 proc. średniej ilości drewna, które kupili w LP trzech ostatnich latach. Zrezygnowano też z licytowania cen. Teraz będą one ustalane przez nadleśniczych i regionalnych dyrektorów LP na podstawie średnioważonej ceny danego rodzaju drewna w przetargach ograniczonych z maja i czerwca 2012 r.

Organizacje branżowe chcą dalej pracować nad jednolitymi mechanizmem cokwartalnej indeksacji ceny surowca czy zwiększeniem pozyskaniadrewna. Dziś jednak największą zagadką są ceny wyjściowe, które będą znane na początku przyszłego roku, kiedy leśnicy dostaną dane o zapotrzebowaniu ze strony przedsiębiorstw.

— LP mają duże pole manewru cenami wyjściowymi, jednak liczymy że negatywnie nas nie zaskoczą — mówi Andrzej Zientarski, do niedawna szef Stowarzyszenia Producentów Płyt Drewnopochodnych. W dłuższej perspektywie ustalanie cen ma opierać się na danych makroekonomicznych.

— Powołany został zespół ekspertów rynku drewna, który opracuje mechanizmu ustalania ceny uwzględniający takie dane, jak ceny na świecie czy produkcja firm naszego sektora. Mamy nadzieję, że ten model znajdzie zastosowanie już w przetargach w marcu — mówi Sławomir Wrochna.

Dobrych informacji dla branży jest więcej. Od stycznia spalanie pełnowartościowego drewna przez przemysł energetyczny, który pochłaniał rocznie około 4 mln m sześc. surowca, nie będzie dotowane. LP deklarują zwiększenie pozyskania surowca, choć na poziomie dużo niższym niż chcą przedsiębiorcy. Po tegorocznym ustabilizowaniu cen branża liczy na ich spadek w 2013 r.

— Moce produkcyjne polskich przedsiębiorstw drzewnych to dziś około 100 mln m sześc. rocznie, a ich wykorzystanie to około 40 mln m sześc. Problemy z pozyskiwaniem surowca w Polsce, jego wysokie ceny i ograniczenia związane z protokołem z Kioto sprawiają, że część produkcji jest przenoszona do Rosji, na Ukrainę czy do Białorusi. Nowe zasady sprzedaży drewna mogą tę sytuację poprawić, choć wiele zależy od dobrej woli leśników — mówi Andrzej Zientarski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Górecki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu