Duda nie będzie ostatni

Adrian Boczkowski
18-02-2009, 00:00

Nie milkną echa wokół PKM Duda. Mięsny koncern przyznał się do umów opcyjnych zawartych w ubiegłym roku.

Rynek jest oburzony zachowaniem szefa PKM Duda. Ten mówi: przepraszam. Tymczasem do toksycznych rewelacji szykują się już kolejni

Nie milkną echa wokół PKM Duda. Mięsny koncern przyznał się do umów opcyjnych zawartych w ubiegłym roku.

Choć Maciej Duda w rozmowach z analitykami i zarządzającymi zapewniał o braku walutowych derywatów w portfelu, ich obecna ujemna wycena może wynosić 60-70 mln zł. Także na łamach "PB" Maciej Duda zapewniał, że kierowana przez niego spółka nie wystawiła opcji walutowych. Szok inwestorów był na tyle duży, że zaczęli panicznie wyprzedawać papiery mięsnej grupy. W dwie sesje kapitalizacja PKM Duda skurczyła się o 52 mln zł (45 proc.).

— Moja nieautoryzowana wypowiedź była skrótem myślowym dotyczącym spekulacyjnych transakcji na opcjach czy innych instrumentach. Pragnę przeprosić inwestorów za zaistniałe nieporozumienie — tłumaczył się w środę Maciej Duda.

Dodaje, że sytuacja finansowa spółki jest stabilna, kontakty z bankami — dobre, a transakcje opcyjne zaplanowane na lata 2009-2010 rozliczane są na bieżąco.

KNF zbada

Postępowanie Macieja Dudy nie podoba się regulatorowi naszego rynku kapitałowego.

— KNF nie będzie tolerowała oszukiwania inwestorów. Sprawę wyjaśnimy w postępowaniu administracyjnym — zapewnia Łukasz Dajnowicz, rzecznik Urzędu KNF.

Przypomnijmy, że obowiązujące wymogi informacyjne zobowiązują emitentów do informowania rynku o wszystkim, co może mieć istotny wpływ na kurs.

— Zidentyfikowany przez zarząd problem z opcjami walutowymi, który mógłby zachwiać kondycją finansową spółki, na pewno taki wpływ może mieć. Wszelkie działania niezgodne z obowiązującymi standardami powinny być wychwytywane, łącznie z negatywnymi konsekwencjami ze strony KNF. Chodzi tu przecież o konkurencyjność i przyszłość naszego rynku kapitałowego — komentuje Beata Stelmach, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych.

Również Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych nie zamierza odpuścić Maciejowi Dudzie i PKM Duda.

— Ich standardy informacyjne są skandaliczne. Stowarzyszenie na pewno zajmie się tą sprawą i wesprze inwestorów poszkodowanych przez błędną politykę informacyjną prezesa. Wkrótce przedstawimy informacje dotyczące działań, które podejmiemy w tej sprawie, a także możliwości dochodzenia praw przez akcjonariuszy — mówi Piotr Cieślak, wiceprezes SII.

Na tym nie koniec

To dzięki działaniom urzędników KNF PKM Duda przyspieszył raport o zaangażowaniu w walutowe derywaty. Niestety, według naszych informacji, jeszcze przed publikacją wyników kwartalnych można spodziewać się "opcyjnych rewelacji" kolejnych spółek z GPW. Może być ich nawet kilkanaście.

— Nie wiem, na co czeka KNF i spółki. Kursy wielu firm mocno spadają, a inwestorzy nie wiedzą, co jest tego przyczyną, i nie mogą ocenić atrakcyjności rynkowych wycen. O opcjach często wie na razie jedynie zarząd, pracownicy KNF i ich znajomi. To nie jest fair — żali się nam dyrektor jednego z dużych, krajowych domów maklerskich.

Prawdopodobnie inwestorów czekają jeszcze nerwowe sesje. Dopiero raporty kwartalne rozwieją wątpliwości co do posiadanych przez spółki derywatów. Sezon publikacji rezultatów kończy się jednak dopiero 1 marca.

okiem prawnika

Michał Krawczyk

partner w kancelarii Krawczyk i Wspólnicy

Wysokie kary,

Jeżeli zarząd spółki publicznej nie wykonuje lub wykonuje nienależycie obowiązki związane z przekazaniem istotnych dla spółki informacji, naraża siebie i reprezentowaną spółkę na odpowiedzialność. KNF może wykluczyć akcje spółki z obrotu publicznego i nałożyć na nią i członka jej zarządu karę pieniężną. Po drugie, spółka publiczna oraz jej członek zarządu mogą ponosić odpowiedzialność w razie wyrządzenia szkody przez udostępnienie do publicznej wiadomości informacji nieprawdziwej lub przemilczenie informacji. Akcjonariusze spółki publicznej, którzy nabyli jej akcje w przekonaniu, że nie zawierała ona umów opcyjnych, mogą więc wytaczać powództwa o odszkodowanie i to zarówno przeciwko spółce, jak i przeciwko jej członkom zarządu. Należy liczyć się, że postępowania w takich sprawach często są złożone i przewlekłe.

Adrian Boczkowski

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Duda nie będzie ostatni