— Moja nieautoryzowana wypowiedź była skrótem myślowym dotyczącym spekulacyjnych transakcji na opcjach czy innych instrumentach. Pragnę przeprosić inwestorów za zaistniałe nieporozumienie — tłumaczył się w środę Maciej Duda.
Postępowanie Macieja Dudy nie podoba się regulatorowi naszego rynku kapitałowego.
— KNF nie będzie tolerowała oszukiwania inwestorów. Sprawę wyjaśnimy w postępowaniu administracyjnym — zapewnia Łukasz Dajnowicz, rzecznik Urzędu KNF.
Również Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych nie zamierza odpuścić Maciejowi Dudzie i PKM Duda.
— Ich standardy informacyjne są skandaliczne. Stowarzyszenie na pewno zajmie się tą sprawą i wesprze inwestorów poszkodowanych przez błędną politykę informacyjną prezesa. Wkrótce przedstawimy informacje dotyczące działań, które podejmiemy w tej sprawie, a także możliwości dochodzenia praw przez akcjonariuszy — mówi Piotr Cieślak, wiceprezes SII.
To dzięki działaniom urzędników KNF PKM Duda przyspieszył raport o zaangażowaniu w walutowe derywaty. Niestety, według naszych informacji, jeszcze przed publikacją wyników kwartalnych można spodziewać się "opcyjnych rewelacji" kolejnych spółek z GPW. Może być ich nawet kilkanaście.
— Nie wiem, na co czeka KNF i spółki. Kursy wielu firm mocno spadają, a inwestorzy nie wiedzą, co jest tego przyczyną, i nie mogą ocenić atrakcyjności rynkowych wycen. O opcjach często wie na razie jedynie zarząd, pracownicy KNF i ich znajomi. To nie jest fair — żali się nam dyrektor jednego z dużych, krajowych domów maklerskich.
Prawdopodobnie inwestorów czekają jeszcze nerwowe sesje. Dopiero raporty kwartalne rozwieją wątpliwości co do posiadanych przez spółki derywatów. Sezon publikacji rezultatów kończy się jednak dopiero 1 marca.