Eksperci zwracają uwagę, że obecnie za wzrost aktywności rynku odpowiedzialne są niskie stopy procentowe, a nie spekulacja, jak był przed ostatnim krachem. Rząd stara się zaostrzyć warunki przyznawania kredytów, ale Duńska Rada Ryzyka Systemowego uważa, że potrzebne są jeszcze aktywniejsze działania.

Dział bankowości hipoteczniej w Danske Bank wskazał, że liczba transakcji nieruchomościami, w ujęciu skorygowanym sezonowo, była w pierwszym kwartale o 20 proc. wyższa niż rok wcześniej. W porównaniu z czwartym kwartałem wzrost wyniósł 6 proc.
Duński rynek nieruchomości przeżywa boom dzięki utrzymywanej od pięciu lat ujemnej stopie procentowej. Choć ceny wszystkich nieruchomości mieszkaniowych wciąż są o ok. 5 proc. poniżej szczytu z 2007 roku, to ceny mieszkań są już średnio o 11 proc. powyżej rekordowego poziomu osiągniętego przed krachem.