Duński hit

Anna Dermont
21-12-2005, 00:00

A może by tak zainwestować w przedsięwzięcie rolnicze w Polsce? Czemu nie — powiedzieli sobie duńscy farmerzy. W 1994 roku za słowami poszedł czyn.

Najpierw duńscy hodowcy wydzierżawili od ówczesnej Agencji Własności Rolnej Skarbu Państwa kilka nieczynnych państwowych gospodarstw rolnych na Pomorzu Środkowym. Ich pomysłem zainteresowały się fundusze inwestycyjne z Danii, nie było więc kłopotów z kapitałem na dzierżawę 3500 ha ziemi i modernizację trzech nieczynnych ferm trzody chlewnej, a także z załogą 125 pracowników.

Na siedzibę firmy Duńczycy wybrali Przechlewo koło Człuchowa. Czym przyciągnęło ich polskie Pomorze? Dużym i chłonnym rynkiem, tradycją spożywania wieprzowiny, zapotrzebowaniem na mięso, dostępnością siły roboczej, a także małą liczbą gospodarstw i tym samym mniejszym ryzykiem przenoszenia chorób zwierzęcych.

Duński styl

W pierwszych latach działalności wprowadzano nowe technologie i metody zarządzania, które właściciele przywieźli z Danii.

— Szukaliśmy rozwiązań, a nie tłumaczeń. Naszą domeną było i jest hasło „Działanie dziś, a nie jutro”. Jeśli chodzi o personel, to zarządzanie na sposób duński polega na motywowaniu, a nie kontrolowaniu pracowników, bo od nich też zależy sukces firmy — mówi Tom Axelgaard, prezes Poldanoru.

Największymi trudnościami dla inwestora były powolna administracja, biurokracja, niejasne przepisy (w tym celne i walutowe), a także kłopoty ze zdobyciem dofinansowania. Problemy były też wewnątrz firmy. Początkowo personel nie miał odwagi ani podejmować decyzji, ani brać za nie odpowiedzialności. Pracownikom brakowało też inicjatyw i kwalifikacji. Dlatego właściciele Poldanoru postawili na szkolenia m.in. w duńskich szkołach rolniczych.

Pionierskim ruchem było zapoczątkowanie przez firmę w 1995 r. hodowli ras o wysokiej zawartości mięsa w tuszy. Dzięki temu spółka stała się jednym z największych producentów surowca rzeźnego w kraju. W 1996 r. uruchomiła również wytwórnię pasz i stworzyła dział zajmujący się produkcją elementów wyposażenia do budynków inwentarskich oraz infrastruktury dla ferm. Dobrym ruchem było też przejęcie większości udziałów w Zakładach Mięsnych w Przechlewie.

— Dzięki temu staliśmy się głównym dostawcą żywca dla tych zakładów. Uruchomiliśmy też koncepcję tzw. zintegrowanej produkcji żywności „od pola do stołu”. To pozwoliło nam kontrolować proces wytwarzania żywności od produkcji paszy dla zwierząt po hodowlę i ubój aż do produktu końcowego dla konsumentów, czyli mięsa i wędlin — opowiada Tom Axelgaard.

W 11 lat działalności spółka Poldanor przejęła kilkanaście byłych pegeerów, w których do dziś prowadzi produkcję — roślinną na ponad 15 tys. ha w trzech zakładach uprawy roślin i zwierzęcą w 17 własnych fermach na powierzchni 16 tys. ha. Pięć ferm kontraktowych prowadzi we współpracy z lokalnymi rolnikami. Od 1994 r. Poldanor zwiększył też swoje podstawowe stado o 16,6 tys. macior.

Proekologiczna produkcja

Na tym duńscy farmerzy nie poprzestali. W ostatnich latach działalności Poldanor zainwestował również w energię odnawialną. W czerwcu, kosztem prawie 5 mln zł, firma oddała do użytku pierwszą w Polsce biogazownię rolniczą, która wykorzystuje nawóz zwierzęcy z jednej fermy do produkcji biogazu, przetwarzanego następnie na energię elektryczną i cieplną.

W tym roku spółka otrzymała wszystkie wymagane pozwolenia zintegrowane dla swoich 11 ferm, co oznacza, że prowadzi działalność zgodnie z unijnymi standardami ochrony środowiska naturalnego. W najbliższym czasie Poldanor planuje budowę kolejnych biogazowni.

— Taka jedna biogazownia produkuje tyle energii, ile zużywa 350 domów. Cieszymy się z tego, że nasza biogazownia zwiększy produkcję zielonej energii w Polsce, a także wpłynie na zmniejszenie ilości gazów cieplarnianych — mówi Tom Axelgaard, prezes zarządu spółki Poldanor.

Poldanor współpracuje również z rolnikami, którym przekazuje wiedzę o nowych, bardziej wydajnych metodach produkcji.

Zdaniem prezesa...

Gdybym miał życzenie do złotej rybki, to poprosiłbym ją...

Tom Axelgaard, prezes Poldanoru:

„... o upowszechnianie wiedzy na temat nowoczesnego rolnictwa, które wpływa na środowisko naturalne, daje konsumentom dobre, zdrowe i tanie produkty oraz zapewnia miejsca pracy na terenach wiejskich”.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Dermont

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

/ Duński hit