Na koniec sierpnia baza dostępnych mieszkań na wynajem była o blisko 80 proc. większa niż przed rokiem – wynika z sierpniowego „Raportu z rynku najmu”, autorstwa serwisu Otodom. Liczba mieszkań dostępnych pod koniec sierpnia była porównywalna do lipcowej, ale większa była aktywność najemców i wynajmujących. W sierpniu w serwisie Otodom pojawiło się ponad 18 tys. nowych ofert (wzrost o 13 proc. m/m). O 11 proc. wzrosła także liczba ogłoszeń reaktywowanych. Lokatorów znalazło (ogłoszenia zamknięte) 24 tys. mieszkań.
– Oferta mieszkań na wynajem odbudowała się i wróciła do stanu sprzed wybuchu wojny za naszą wschodnią granicą. Dodatkowo bazę dostępnych mieszkań na wynajem powiększyły lokale, które zazwyczaj w sierpniu wracają z najmu krótkoterminowego do długoterminowego – mówi Karolina Klimaszewska, starsza analityczka Otodomu.
Istnieją jednak duże różnice między miastami. Na przykład w Rzeszowie w porównaniu do lipca liczba dostępnych lokali spadła aż o jedną czwartą, a w takich miastach akademickich jak Zielona Góra, Kraków, Poznań, Wrocław i Katowice baza ofert w sierpniu zmniejszyła się o 5-10 proc.
Przybyło natomiast lokali na wynajem w Lublinie i Łodzi, a w Trójmieście pula zwiększyła się w sierpniu aż o 75 proc.
Wybredni najemcy
Zmiana na rynku wzmocniła pozycję najemców - zauważyli analitycy Otodomu. Wynajmujący nie prowadzą już castingów, a wymagania poszukujących lokum rosną.
W sierpniu blisko 70 proc. wyszukiwań dotyczyło mieszkań w nowym budownictwie, czyli wybudowanych po 2010 r. Aż o 50 proc. częściej niż rok temu najemcy rozglądali się za lokalami z balkonem i klimatyzacją. Z kolei liczba wyszukiwań nieruchomości z ogródkiem wzrosła o ponad 40 proc. względem ubiegłego roku, a z garażem – o jedną trzecią.
Według Otodomu szeroka baza dostępnych ogłoszeń sprawiła, że poszukujący nie musieli spieszyć się z decyzją i mogli pozwolić sobie na wybór mieszkań najbardziej odpowiadającym ich preferencjom. Przyczyną rosnących wymagań może być powrót do miast najemców z obrzeży. To grupa poszukująca lokali na dłużej niż studenci, a więc bardziej zainteresowana udogodnieniami takimi jak garaż, balkon czy ogródek.
– W porównaniu do ubiegłego roku wszystkie powiaty wokół miast notują spadek zainteresowania lokalami na wynajem – mówi Karolina Klimaszewska.
Weź udział w konferencji “Kontrakty budowlane” 5 grudnia 2023, Warszawa >>
Podwyżki na poziomie inflacji
Najdroższym miastem dla najemców pozostaje Warszawa, w której średni czynsz utrzymał się wprawdzie na lipcowym poziomie 5000 zł, ale w porównaniu do ubiegłego roku był o blisko 10 proc. wyższy. Na drugim miejscu uplasowało się Trójmiasto. W porównaniu do lipca średnie ceny najmu spadły tak wprawdzie o 2 proc., do ok. 3300 zł, ale należą do najwyższych. Taką samą średnią stawkę muszą zapłacić najemcy za mieszkanie w Krakowie.
– Widać, że dynamika wzrostu cen hamuje i w większości miast waha się od kilku do kilkunastu procent. Są to wartości zbliżone do poziomu inflacji. Można więc przypuszczać, że wzrost średnich stawek ofertowych czynszów na tym poziomie wynika ze zwyżki kosztów eksploatacyjnych, które wynajmujący przenoszą na najemców – mówi Karolina Klimaszewska.

