Duże koncerny uważają, że pomysły większej kontroli państwa nad handlem zaszkodzą wszystkim graczom. Tym małym też.
Polska Organizacja Handlu i Dystrybucji (POHiD), grupująca 14 dużych koncernów handlowych, krytycznie oceniła pomysły Polskiej Izby Handlu (PIH), mające na celu zaostrzenie polityki państwa w stosunku do nowo powstających sklepów wielkopowierzchniowych.
Przedstawiciele sieci, odwołując się do doświadczeń w Unii Europejskiej, proponują, by z jednej strony zostawić wolność działania dla międzynarodowych koncernów, z drugiej — wspomóc małe przedsiębiorstwa.
— W UE mamy przykłady, gdy władze państwowe i samorządowe wspierają małe przedsiębiorstwa nie stosując przy tym restrykcji wobec dużych graczy — podkreśla Andrzej Faliński z POHiD.
Protesty wywołuje nie tylko chęć ograniczania wolności gospodarczej, ale też obecny stan prawny.
— Przepisy np. prawa budowlanego czy o zagospodarowaniu przestrzennym w Portugalii czy Irlandii są na tyle precyzyjne, że nie pozwalają administracji na ich interpretację — podkreśla przedstawiciel POHiD.
Jego zdaniem, restrykcje doprowadzą do wzrostu kosztów działania wszystkich handlowców o konsulting, certyfikaty czy lobbing.