Duże zlecenie koszykowe ustawiło finisz sesji

Andrzej Stec
12-02-2009, 00:00

Po wtorkowych, mocnych spadkach w USA początek sesji na GPW nie mógł być inny. Indeksy zaczęły od sporej przeceny. Szybko jednak się pozbierały, w czym pomogły lepsze nastroje w Londynie, Paryżu i we Frankfurcie. Obroty na GPW były mizerne, co sprzyjało falowaniu indeksów. Po południu do głosu doszli pesymiści. I to duzi. Inwestorów parzyły papiery banków (rosną obawy o ich wyniki w IV kwartale). Chętnie realizowano zyski na akcjach KGHM.

Dużo ciekawsze rzeczy działy się na krajowym rynku futures. Zwłaszcza w końcówce sesji. Na rynek akcji trafiło duże zlecenie koszykowe, które załamało indeks WIG20 (o ok. 15 pkt), a z nim kurs kontraktów terminowych na WIG20. Na dogrywce kończącej sesję ktoś z kolei dokupił akcji blue chipów, dźwigając WIG20 w górę o 12 pkt. (różnica między indeksem a kursem kontraktu wzrosła aż do 41 pkt.). W tym samym momencie jakaś niewidzialna ręką na potęgę handlowała na rynku terminowym. W jednym tylko zleceniu właściciela zmieniło 1 tys. kontraktów (ich wartość nominalna wynosi około 15 mln zł).

Dziwną końcówkę sesji można tłumaczyć na kilka sposobów. Niewykluczone, że jakieś dwie tajemnicze siły walczą ze sobą. Jedna broni rynku akcji przed spadkami, druga — zaniża indeksy, bogacąc się na rynku futures. Bardziej jednak prawdopodobne, że duże koszykowe zlecenia z rynku akcji mają związek z grubą rybą z rynku terminowego. Jeśli tak, to korzystając ze środowego zamieszania, mogła ona bez większych problemów otwierać na dogrywce kolejne krótkie pozycje (sugeruje to m.in. zwiększająca się liczba otwartych pozycji).

Andrzej Stec

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Andrzej Stec

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Duże zlecenie koszykowe ustawiło finisz sesji