Duzi przewoźnicy stawiają wymagania partnerom

Marcin Bołtryk
opublikowano: 07-03-2002, 00:00

Małe firmy doskonale rozumieją potrzebę konsolidacji i coraz częściej inicjatywa wypływa właśnie od nich.

— Podmioty takie najczęściej działają samodzielnie mając coraz mniejsze pole manewru, bo duże kontrakty logistyczne obsługiwane są przez wielkich operatorów. Coraz częściej trafiają im się tylko przypadkowe zlecenia — podkreśla Grzegorz Bielowicki, prezes Euroad.

Zdaniem Roberta Moritza, prezesa Hellmann Moritz International Forwarders, po wstąpieniu Polski do UE współpraca między dużymi i małymi przewoźnikami wyraźnie się pogłębi.

— Przystąpienie do Unii będzie równoznaczne z pogorszeniem się sytuacji małych przewoźników. Już teraz trudno im konkurować z dużymi operatorami. Nasza firma nie posiada własnego taboru w związku z czym korzystamy z usług małych przewoźników na zasadzie podwykonawstwa. Po wstąpienu do UE ta współpraca na pewno się pogłębi — zapewnia Robert Moritz.

Małe firmy mogą liczyć na współpracę z najsilniejszymi i najbardziej stabilnymi.

— Wraz z umową, gwarantujemy partnerowi stałą współpracę, kompleksowe ubezpieczenie, usługi telekomunikacyjne, wspólne korzystanie z kart paliwowych, a w niedalekiej przyszłości lokalizację pojazdów i zarządzanie nimi — opowiada Grzegorz Bielowicki.

Jednak nie wszyscy właściciele drobnych firm mogą liczyć na tego rodzaju szansę.

— Warunki, jakie musi spełnić nasz potencjalny partner, obejmują nie tylko klasę jego pojazdu, ale i jakość usługi. Standardy dotyczą również współpracy ze spedytorami, prowadzenia dokumentacji, dbałości o bezpieczeństwo ładunku i dotrzymywania czasu realizacji zlecenia — wyjaśnia Grzegorz Bielowcki.

Jego zdaniem, w ostatnim czasie wyraźnie zmieniły się ekonomiczne warunki prowadzenia firmy transportowej.

— Korzyści skali wielkości przedsiębiorstwa są coraz większe. Duży może taniej kupować paliwo, ubezpieczenia i samochody. Może bardziej ekonomicznie planować trasy i stać go na prowadzenie działalności marketingowej. A co chyba najważniejsze duża firma jest w stanie sfinansować inwestycje w jakość i efektywność, np. systemy ERP i CRM. Dlatego minimalna wielkość opłacalnej firmy ciągle rośnie, a bariery wejścia do branży, które do niedawna nie istniały, są coraz wyższe — przekonuje Grzegorz Bielowicki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Duzi przewoźnicy stawiają wymagania partnerom