Dużo funkcji, niższe koszty

Dawniej firmy sugerowały się ceną urządzenia. Dziś zwracają uwagę na koszt użytkowania.

Polscy przedsiębiorcy już zdają sobie sprawę z tego, że kupowanie taniego sprzętu do druku na dłuższą metę się nie opłaca. Powód: takie urządzenia z powodu nadmiernej eksploatacji szybko się psują, a ich użytkowanie jest bardziej kłopotliwe. Nie dają też możliwości rozbudowy o nowe funkcje i integracji z środowiskiem biurowym. Poza tym są mniej wydajne i wymagają częstej wymiany materiałów eksploatacyjnych, co znacznie obniża efektywność pracy. Małe, tanie drukarki są wyposażone w niewielkie podajniki, które mieszczą zaledwie 100-150 arkuszy. Kiedy kończy się papier, druk zostaje wstrzymany.

— Profesjonalne, a więc zwykle droższe maszyny mają podajniki o większej pojemności i pozwalają na rozbudowę o kolejne kasety. Kiedy w jednej zabraknie papieru, urządzenie korzysta z zapasu zgromadzonego w drugim podajniku i druk trwa nadal — tłumaczy Szymon Szczur, koordynator ds. wsparcia sprzedaży rozwiązań biznesowych w Konica Minolta.

Podobnie z tonerem. W urządzeniach klasy Premium wystarcza na tysiące wydruków, w tych z niższej półki na 300-500, przy założeniu, że każda strona jest zadrukowana tylko w 5 proc.

— Kiedy z jednej drukarki korzysta kilku pracowników, toner kończy się błyskawicznie i nikt nie kontroluje jego stanu — wskazuje Szymon Szczur.

Według Katarzyny Budnej, menedżer marketingu w Xerox Polska, coraz większym zainteresowaniem firm, także średnich i małych, cieszy się sprzęt zużywający mniej energii.

— Koszt zakupu ekologicznych urządzeń z reguły jest wyższy. Ale zapewniają tańszy druk. Nie chodzi tylko np. o niższe rachunki za prąd, ale też o pokazanie otoczeniu biznesowemu, że firma troszczy się o środowisko naturalne, czyli jest odpowiedzialna społecznie — wskazuje Katarzyna Budna. Jedną z najnowszych tendencji jest wypieranie na rynku tradycyjnych drukarek przez maszyny wielofunkcyjne, łączące funkcjonalność drukarki, skanera, kopiarki i faksu. — W ubiegłym roku odnotowaliśmy ponad 40-proc. wzrost sprzedaży kolorowych

urządzeń wielofunkcyjnych MFP Kyocera. Razem z oprogramowaniem Vario, służącym do zarządzania obiegiem dokumentów, umożliwiają stworzenie kompletnego systemu obiegu informacji i dokumentów w wersji papierowej i elektronicznej — informuje Michał Czeredys, prezes spółki Arcus.

Inną nowością są aplikacje umożliwiające drukowanie dokumentów bezpośrednio ze smartfonów czy tabletów. Chce to robić aż 85 proc. użytkowników tych aparatów (według Hewlett-Packard).

— To elastyczne rozwiązanie sprawdza się w firmach zatrudniających pracowników mobilnych, którzy dużo czasu spędzają na spotkaniach i w terenie — twierdzi Katarzyna Budna.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Mirosław Konkel

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Dużo funkcji, niższe koszty