Duży plus dla Zygmunta Solorza-Żaka

Katarzyna Latek
16-03-2009, 00:00

Inwestorom nie podobała się inwestycja Cyfrowego Polsatu w Sferię, więc Zygmunt Solorz-Żak poszedł im na rękę. A nie musiał.

Inwestorom nie podobała się inwestycja Cyfrowego Polsatu w Sferię, więc Zygmunt Solorz-Żak poszedł im na rękę. A nie musiał.

Tylko dwa dni Cyfrowy Polsat był udziałowcem Sferii. W piątek okazało się, że papiery odkupi Zygmunt Solorz-Żak lub podmiot przez niego wskazany. Kurs poszybował — o 11,75 proc., do 13,45 zł. W komunikacie o odkupieniu akcji Sferii przez Zygmunta Solorza-Żaka napisano, że decyzja o wykonaniu opcji sprzedaży została podjęta z uwagi na brak akceptacji zaangażowania kapitałowego giełdowej spółki w Sferię przez część akcjonariuszy mniejszościowych.

— Inwestycji będę dokonywał sam, bez udziału Cyfrowego Polsatu. To nie zmienia moich planów. Niektórzy inwestorzy nie zaakceptowali tran-sakcji. Taki jest rynek, wielu myśli o przetrwaniu, a nie inwestowaniu. Ja jednak chcę inwestować — mówi Zygmunt Solorz-Żak, główny akcjonariusz Cyfrowego Polsatu i Sferii.

Analitycy są zgodni — inwestora można pochwalić za taką reakcję. Chociaż wskazują też, że lepiej zapobiegać takim zawirowaniem, niż później naprawiać ich skutki.

— Historia z Cyfrowym Polsatem i Sferią ostatecznie skończyła się dobrze, a nawet bardzo dobrze, biorąc pod uwagę polskie realia. Jednak do takiej sytuacji wcale nie musiało dojść. Wystarczyło wsłuchać się w głos rynku, przeprowadzić konsultację, zatrudnić doradców — mówi Adam Ruciński, prezes kancelarii doradczej Ruciński i Wspólnicy.

Adam Ruciński dodaje jednak, że na polskim rynku znaczący inwestorzy dotąd nie mieli w zwyczaju przyznawać się do błędu. Nawet jeśli widzieli niezadowolenie pozostałych akcjonariuszy, zwykle brnęli dalej. Odwrót od decyzji, na którą nie było zgody mniejszych inwestorów, należy więc poczytać Zygmuntowi Solorzowi-Żakowi na plus.

Andrzej Szymański z DM BZ WBK też przyznaje udziałowcowi Cyfrowego Polsatu punkty za szybką reakcję.

— Decyzję Solorza-Żaka można ocenić pozytywnie, widać, że zależy mu na współpracy z inwestorami mniejszościowymi — mówi analityk.

Dodaje, że wśród dużych spółek widać dwie metody komunikowania z rynkiem w sprawie ważnych wydarzeń. Jedna z nich, którą stosuje np. PBG, to regularne konsultacje i spotkania z inwestorami, co pomaga ustalić warunki tran-sakcji w sposób satysfakcjonujący dla rynku. Na drugim biegunie — zdaniem Andrzeja Szymańskiego — jest np. TVN, który podaje komunikat z warunkami transakcji i potem przekonuje inwestorów, że to była jedyna taka okazja, żeby np. tanio kupić Onet czy platformę "n".

— Inwestorzy zdecydowanie wolą pierwszy sposób, bo dzięki temu czują, że mają realny wpływ na zarządzanie spółką. W tym drugim przypadku wyrażają swój sprzeciw poprzez sprzedaż akcji i ostro krytykują zarząd — wyjaśnia Andrzej Szymański.

Analityk sądzi, że Cyfrowy Polsat początkowo wybrał drugą opcję, ale po sprzeciwie akcjonariuszy mniejszościowych pewnie zdecyduje się spytać ich o oczekiwania dotyczące tej transakcji.

— Prawdopodobnie w czer-wcu spółka ogłosi przejęcie Sferii, ale na warunkach akceptowalnych również dla akcjonariuszy mniejszościowych, wraz z prognozami rozwoju rynku i spółki — przewiduje Andrzej Szymański.

Dlaczego akurat w czerwcu? Dominik Libicki, prezes Cyfrowego Polsatu, poinformował, że Cyfrowy Polsat do końca czerwca zdecyduje, czy i na jakich warunkach będzie współpracować ze Sferią

Katarzyna Latek

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Latek

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Duży plus dla Zygmunta Solorza-Żaka