DW WBK: udany tydzień dla byków z GPW

Marek Druś
opublikowano: 2001-04-20 19:06

Giełda dziesiątą rocznicę swego istnienia pomimo trwającej od prawie roku bessy obchodziła w dobrych nastrojach. Wszystko za sprawą silnych i wciąż trwających wzrostów. Ostatni tydzień to ponowny triumf strony popytowej. Jedyną sesją negatywną był pierwsza poświąteczna sesja podczas to której WIG20 stracił na wartości 3 %. Mogły się wówczas zrodzić poważne wątpliwości czy to koniec impulsu wzrostowego jednak zostały one, na nieszczęście sprzedających czy też czekających na niższe ceny brutalnie rozwiane następnego dnia. WIG20 zyskał wówczas 5 % i chyba był to moment kiedy wahający się wciąż inwestorzy pozbyli się sporej porcji wątpliwości. Zaowocowało to na następnej sesji wzrostem obrotów do poziomu prawie 400 mln. To już jest namacalny dowód wyraźnego wzrostu zainteresowania posiadaniem akcji, a to z pewnością oznacza kontynuację dotychczasowej tendencji. Będziemy jednak świadkami walki pomiędzy popytem i podażą. Pierwszym takim obszarem są okolice 1500 pkt. Widać wyraźnie że indeks pomimo że dość gładko przeszedł przez ten poziom to jednak i dość szybko spadał poniżej w wyniku realizacji zysków. Wszystko wskazuje na to że może to być rejon interesującej rozgrywki pomiędzy bykami i niedźwiedziami. Nastroje w jakich znajduje się rynek dają jednak szansę na kontynuację zwyżki w perspektywie średnioterminowej. Wydaje się więc że cierpliwość powinna zostać wynagrodzona. Ogromną dawką optymizmu zaczerpnęliśmy w zeszłym tygodniu z rynku amerykańskiego. Seria silnych wzrostów doprowadziła tamtejsze indeksy w pobliże kluczowych oporów. I wówczas zupełnie niespodziewanie dla rynku FED podjął decyzje o kolejnej obniżce stóp procentowych. I to obniżce bardzo dużej jak na tamtejsze realia bo o 50 pkt. bazowych. Rynki amerykańskie przyjęły tę informacje z wielką euforią , pokonując bez trudów wspomniane wcześniej opory. O pozytywnych nastrojach rynku świadczy właśnie ta euforyczna reakcja. Wcześniejsze tak silne i nagłe obniżki stóp procentowych powodowały raczej głosy że w gospodarce amerykańskiej jest bardzo źle a FED wie coś czego nie wie cały rynek. Choć i tym razem można by powiedzieć tak samo to jednak reakcja jest zgoła odmienna. Postępowanie amerykańskiego banku centralnego wywiera presje na podobne posunięcia ze strony banku europejskiego jak i również wzmogło naciski na naszą rodzimą RPP. Głosy nacisku słychać już nawet od samego premiera, ale oczywiście rada jest ciałem niezależnym i podejmuje decyzje suwerenne. A ma twardy orzech do zgryzienia bo inflacja po raz kolejny spadła w skali roku. W marcu wyniosła ona 0,5 % a w skali roku spadła do 6,2 %. Największym zagrożeniem dla jej stabilizacji jest jednak sytuacja budżetu państwa, o którą zaczął się niepokoić sam minister finansów. Najbliższe posiedzenie RPP już w przyszłym tygodniu, ale tylko zdecydowany ruch ze strony tej instytucji mógłby wnieść coś istotnego do sytuacji rynkowej. Przed nami zatem kolejny interesujący tydzień w którym rynek zmierzy się z poziomem 1500 pkt. Jest to o tyle interesujące że drugą sesję z rzędu WIG20 zamknął się na poziomie minimalnie niższym

Paweł Czupryński, DM WBK